3 tysiące uczniów włoskich szkół przypłynęło na Sycylię dwoma "statkami praworządności", noszącymi imiona Giovanniego Falcone oraz sędziego Paolo Borsellino, zabitego także w Palermo przez cosa nostrę w lipcu 1992 roku, a więc dwa miesiące później.

Podczas rejsu młodzież zapoznała się z historią walki z mafiami. Wśród uczestników podróży była duża grupa licealistów z Neapolu i okolic - matecznika kamorry.

Na nabrzeżu młodych Włochów przywitał wraz z uczniami sycylijskich szkół przewodniczący Senatu Pietro Grasso, do niedawna krajowy prokurator do walki z mafią. Z młodzieżą spotkała się również siostra sędziego Falcone, Maria.

Prezydent Włoch Giorgio Napolitano w depeszy wystosowanej do Marii Falcone napisał, że obrazy z miejsca zamachu na wysadzonym w powietrze odcinku autostrady koło Palermo pozostają niezatarte w pamięci Włochów.

Szef państwa zwrócił uwagę na to, że pamięć o ofiarach mafii wymaga „mobilizacji sumień i energii” oraz szerzenia idei praworządności wśród najmłodszych pokoleń.

23 maja 1992 roku w zamachu bombowym na autostradzie w rejonie miejscowości Capaci zginął jadący samochodem z lotniska sędzia Falcone, jego żona Francesca Morvillo oraz trzech policjantów z ochrony. Najbliższy współpracownik słynącego z bezkompromisowości Falcone, sędzia Paolo Borsellino został zamordowany 19 lipca 1992 roku w zamachu bombowym przed domem swojej matki w Palermo. Razem z nim zginęło pięciu policjantów z jego eskorty.

Inicjatorzy obu zamachów, bossowie cosa nostry, otrzymali wyroki dożywocia.

W rocznicę śmierci Giovanniego Falcone minister spraw wewnętrznych Włoch Angelino Alfano przypomniał, że to sędzia z Palermo głosił tezę, że skuteczna walka z mafią musi polegać na konfiskacie jej majątku. Dzięki jego wielkiej intuicji - podkreślił Alfano - uchwalone potem ustawy w tej sprawie przyniosły nadzwyczajne rezulaty.