Senatorowie jednogłośnie zaakceptowali zarówno poprawkę, mającą na celu wyeliminowanie z ustawy zapisów, które w ich opinii nie niosą żadnej treści normatywnej, jak również całą ustawę, która teraz wróci do Sejmu, w celu rozpatrzenia senackiej poprawki.

System Dozoru Elektronicznego (SDE) skazanych możliwy jest w całym kraju od początku 2012 r. System był wprowadzany etapami od września 2009 r. Dozór taki można obecnie stosować wobec skazanych na karę do roku więzienia. Można go też wykorzystywać wobec osób z sądownie orzeczonym zakazem wstępu na imprezę masową.

Przyjęta nowelizacja przepisów zakłada możliwość objęcia kontrolą elektroniczną nowych grup osób - nieskazanych przez sądy, lecz takich, wobec których orzeczono środki zapobiegawcze, czyli np. dozór policji, albo sprawców, w stosunku do których orzeczono zakaz zbliżania się do określonych osób. W ten sposób w polskim systemie prawnym pojawiłby się znany już w innych krajach "areszt domowy".

Druga istotna zmiana to wprowadzenie systemu na stałe do polskiego systemu prawa - obecnie bowiem, do końca sierpnia 2014 r. obowiązują przepisy czasowe, uchwalane na zasadzie pilotażu. Ustawodawca uznał, że pilotaż się sprawdził, więc nowela przewiduje uchylenie zapisu mówiącego o wygaśnięciu ustawy latem przyszłego roku. Zmianę przygotowali posłowie PO; resort sprawiedliwości wspierał nowelizację.

Dozór elektroniczny można stosować jednorazowo wobec 7,5 tys. osób. Według ostatnich danych do tej pory dozorem zostało łącznie objętych około 19 tys. skazanych, z czego ponad 13,5 tys. osób już odbyło karę, zaś obecnie dozór jest stosowany wobec blisko 5,5 tys. osób.

System dzięki nadajnikowi ustawianemu w domu osoby skazanej oraz plastikowej bransoletce zakładanej na kostkę umożliwia monitorowanie miejsca pobytu skazanego. Umieszczony w bransolecie nadajnik wysyła fale radiowe i komunikuje się z urządzeniem w domu osadzonego, które przekazuje sygnał do centrali.

Nowelizacja ustawy o wykonywaniu kary pozbawienia wolności poza zakładem karnym w systemie dozoru elektronicznego musiała być przyjęta w krótkim czasie - chodziło o to, aby zdążyć z rozpisaniem przetargu oraz wyłonieniem dostawcy systemu do września 2014 r. Dlatego - jak mówili parlamentarzyści - wykorzystano ścieżkę projektu poselskiego, a nie rządowego, który musiałby przewidywać dłuższe terminy na konsultacje i opiniowanie.

Według planów przepisy o dozorze elektronicznym w przyszłości mają znaleźć się ostatecznie w kodeksach: karnym i postępowania karnego i dotyczyć także skazanych na kary wyższe niż rok więzienia.