Jak poinformował PAP rzecznik Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie Roman Skrzypek, sąd zwróci się też do krakowskich biegłych psychiatrów i psychologa o wydanie opinii, czy sędzia w momencie popełniania zarzucanego mu czynu był poczytalny.

Skrzypek wyjaśnił, że ma to związek z tym, że obwiniony jednocześnie miał przyjmować leki i pić alkohol. O jednoczesnym przyjęciu leków i piciu alkoholu mówił sam sędzia na rozprawie dyscyplinarnej, a także podczas procesu karnego, który toczył się w lutym w Sądzie Rejonowym w Rzeszowie.

Ze względu na oczekiwanie na opinie biegłych sąd dyscyplinarny nie wyznaczył terminu kolejnej rozprawy.

W wyniku postępowania dyscyplinarnego sędzia może otrzymać karę od upomnienia po usunięcie z zawodu.

Grzegorz T., sędzia Sądu Rejonowego w Przemyślu, został zatrzymany na początku marca 2012 r. na drodze z Lubaczowa do Jarosławia. Miał prawie 2,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Policję o pijanym kierowcy telefonicznie powiadomił anonimowy informator.

Niedługo później zastępca rzecznika dyscyplinarnego Sądu Okręgowego w Przemyślu wszczął postępowanie dyscyplinarne wobec T. i postawił mu zarzut "dopuszczenia się przewinienia dyscyplinarnego" polegającego na prowadzeniu samochodu w stanie nietrzeźwym. Następnie w maju skierował do sądu dyscyplinarnego przy Sądzie Apelacyjnym w Rzeszowie wniosek o przeprowadzenie postępowania dyscyplinarnego wobec sędziego Grzegorza T.

T. w procesie karnym przed sądem rejonowym przyznał się do zarzucanego mu czynu. Mówił m.in., że od ponad 20 lat leczy się na „epizody depresyjne” i chorobę alkoholową, ale dotychczas nie miał w związku z tym żadnych kłopotów np. w pracy czy podczas kontroli drogowej.

Proces karny w tej sprawie zakończył się po kilku dniach. Sąd wymierzył sędziemu karę siedmiu miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata, karę grzywny w wysokości 1,5 tys. zł na rzecz funduszu pomocy pokrzywdzonym. Orzekł wobec niego także czteroletni zakaz prowadzenie pojazdów. Obecnie, w wyniku apelacji obrońcy oskarżonego, toczy się postępowanie w tej sprawie przed sądem II instancji. Tam także zwrócono się do biegłych psychiatrów o wydanie opinii uzupełniającej.

Postawienie zarzutów, a później oskarżenie Grzegorza T., było możliwe po tym, jak sąd dyscyplinarny przy Sądzie Apelacyjnym w Rzeszowie w kwietniu ubiegłego roku uchylił sędziemu immunitet. Sąd dyscyplinarny bezterminowo zawiesił też sędziego T. w obowiązkach służbowych - w praktyce oznacza to zawieszenie do zakończenia postępowania dyscyplinarnego.