Przyłębska pytana w "Rzeczpospolitej TV", czy nie ma podziału i konfliktu między "starymi" i "nowymi" sędziami TK, podkreśliła, że nie nazwałaby tego konfliktem. "Każdy z nas ma jakieś poglądy, reprezentuje jakieś stanowisko prawne. Oczywiście nie zgadzamy się z wieloma kwestiami, zgłaszamy zdania odrębne. W 2016 roku myśmy zgłaszali - ci nowi sędziowie - zdania odrębne. Teraz zgłaszają zdania odrębne sędziowie, którzy wcześniej pracowali w Trybunale" - zaznaczyła. "Różnimy się, ale ja bynajmniej bym nie mówiła o jakimś konflikcie; raczej te konflikty generowane są na zewnątrz" - dodała prezes TK.

Według niej są to działania, które powodują, że TK nie może spokojnie funkcjonować. Jednak, dodała, "wewnątrz każdy zajmuje się swoją pracą, sędziowie zajmują się swoją pracą, nie ma konfliktów, są różnice merytoryczne".

Odniosła się także do informacji "Dziennika Gazety Prawnej", że ona i sędzia Henryk Cioch zatrudniają w TK asystentki pracujące jednocześnie w sądach powszechnych. "W tym szaleństwie ataków na moją osobę następuje atak na inne osoby" - powiedziała Przyłębska. Oceniła, że jest to "atak na asystentów sądów powszechnych" sugerujący, że "asystent sędziego sądu powszechnego (…) nie ma wystarczających kwalifikacji, aby być asystentem sędziego Trybunału Konstytucyjnego".

Zapewniła, że nie ma zagrożenia konfliktem interesów w razie skierowania przez sąd powszechny, w którym pracuje asystent zatrudniony także w TK, pytania konstytucyjnego do Trybunału, ponieważ "w tej konkretnej sprawie ten asystent nie przygotowywałby tego pytania". Jak podkreśliła, asystent nie pisze wyroków ani uzasadnień.

Przyłębska przychylnie odniosła się do prezydenckiej inicjatywy na rzecz referendum nad zmianą konstytucji. "Uważam, że każda dyskusja dotycząca konstytucji jest słuszna, że rzeczywiście konstytucja powstała w czasach, które były specyficzne, w specyficzny sposób została skonstruowana; mamy dzisiaj już inną rzeczywistość" - zauważyła prezes TK.

Zwróciła uwagę na znaczenie gwarancji praw pracowniczych i emerytalnych. Oceniła, że w konstytucji "jest wiele elementów, które być może powinny w dzisiejszych czasach być inaczej sformułowane, bo być może niewystarczająco zabezpieczają interesy pewnych grup społecznych". Może ona (konstytucja) powinna być wedle innej idei skonstruowana" - powiedziała prezes TK, zastrzegając, że pokaże to debata. "I elity, i przeciętny obywatel, każdy powinien pochylić się nad problemami dotyczącymi konstytucji" - oceniła Przyłębska.(PAP)