Premier powiedziała na konferencji prasowej, że na czwartkowym spotkaniu zaproponowała konsensus, „jeżeli chodzi o rozwiązanie spraw związanych z Trybunałem Konstytucyjnym" - chodzi o propozycję, by ośmiu z 15 sędziów TK wskazywała opozycja.

"W naszej ocenie nie ma w tej chwili sporu i problemu prawnego, jeśli chodzi o TK, ale jest spór polityczny, który jest podgrzewany, podtrzymywany i niestety został przeniesiony na grunt europejski" - dodała szefowa rządu.

Czytaj: Rzepliński: zaproponowałem dobry kompromis ws. Trybunału>>

Według niej potwierdziło to spotkanie z szefami klubów. "Stwierdzam to z przykrością, ale również na dzisiejszym spotkaniu potwierdzenie tego znaleźliśmy, dlatego że na propozycję kompromisu, który przedstawiłam, usłyszeliśmy ze strony klubów opozycyjnych: PO, PSL i Nowoczesnej, że nie ma zgody na taki kompromis i nie ma woli przystąpienia do wspólnej pracy nad szukaniem kompromisu politycznego w pluralizmie" - powiedziała premier. Według niej szkoda już "zajmować się ciągłymi dąsami opozycji", która sama nie ma propozycji rozwiązania sporu wokół TK.

Na konferencji prasowej po spotkaniu z liderami klubów parlamentarnych Szydło była pytana, czy w związku z tym, że opozycja odrzuca jej propozycję rozwiązania sporu wokół TK, ona jest gotowa rozważyć rozwiązanie zaproponowane przez prezesa Trybunału Konstytucyjnego Andrzeja Rzeplińskiego.

Prezes TK włączył do orzekania w Trybunale dwoje sędziów wybranych przez obecny Sejm 2 grudnia 2015 r. W opublikowanym we wtorek wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" prezes TK wskazał, że teraz "miękkim" rozwiązaniem sprawy dopełniania składu TK mogłoby być odebranie przez prezydenta przysięgi od jednego z trzech sędziów wybranych w październiku 2015 r. przez Sejm poprzedniej kadencji, a okazją jest fakt, że 27 kwietnia, gdy upływa kadencja obecnego sędziego Mirosława Granata.

"Na stole jest propozycja, którą ja położyłam" - odparła szefowa rządu. "Spór polityczny powinni rozstrzygać politycy, a prezes Rzepliński utrzymuje, że nie jest politykiem" - dodała. Według niej lepiej by było, aby prezes TK "nie brnął w ten polityczny spór, bo niestety już się w niego włączył".

"Moja propozycja leży na stole, propozycja konsensusu, i chcemy ten spór polityczny - ponieważ nie ma wątpliwości prawnych, w naszej ocenie i w ocenie ekspertów prawnych - chcemy zakończyć" - powiedziała Szydło.

Jak zaznaczyła, wolę rozwiązania sporu wokół TK i zawarcia kompromisu zgłosiły podczas spotkania dwa kluby - PiS i Kukiz'15. "Kluby - PO, PSL i Nowoczesna nie chcą kompromisu, bo wolałyby, aby napięcie polityczne było eskalowane; to nie służy Polsce" - powiedziała premier.

Według niej "szkoda już zajmować się ciągłymi dąsami opozycji, która sama nie ma propozycji". "Jeżeli panowie nie macie swoich rozwiązań, to my też już nie będziemy dłużej się wami zajmować. Pozwólcie nam pracować" - zwróciła się do liderów PO, PSL i Nowoczesnej. (ks/pap)

Czytaj: PE: jeszcze nie ma decyzji ws. rezolucji o Polsce>>