Czy poker jest grą losową czy grą umiejętności?
Poker to strategiczna gra umiejętności z elementem losowym, który występuje w każdej grze, jeśli rozpoczyna się ona rozdaniem kart. To, co jednak wyróżnia pokera, to przewaga umiejętności, strategicznego myślenia, przewidywania i analizy – właśnie te czynniki przesądzają o zwycięstwie w rozgrywce, zarówno w turnieju na żywo, jak i w internecie. Ta sama specyfika ma zastosowanie w grze na giełdzie czy rynku forex. Nie ma przeciwwskazań, by poker był regulowany ustawą o grach hazardowych, jednak celowe byłoby wprowadzenie dla niego osobnej kategorii – gry umiejętności z elementem losowym.

Jak zatem powinna wyglądać definicja pokera w ustawie?Środowisko pokerowe na świecie skłania się ku następującej definicji, z którą się zgadzam: pokerem jest strategiczna gra w karty pomiędzy graczami o wygrane pieniężne i rzeczowe, w której zwycięstwo odnosi ten uczestnik gry, który zbierze najlepszy układ kart lub wygra rozdanie na etapie licytacji w momencie wycofania się z rozdania wszystkich przeciwników oraz pochodne takiej gry. Z zastrzeżeniem, że podmiot urządzający grę w pokera nie bierze udziału w grze w roli gracza. Taki zapis odróżniałby pokera od gry kasynowej.

Środowisko pokera sprzeciwia się zapisom ustawy o grach hazardowych, która została uchwalona w 2010 r. i znowelizowana w 2011. Dlaczego?
Rzeczywiście, nie zgadzamy się z zapisami nowej ustawy, która uczyniła z Polski ewenement w skali Europy. Wprowadziła ona niesprawiedliwy podział na rynku - wyróżnia państwowego monopolistę, bukmacherom daje prawo oferowania zakładów wzajemnych w sieci, a dyskryminuje pokera, który jest zakazany online, a w wersji offline bardzo ograniczony, ze względu na skrajnie niekorzystne opodatkowanie i restrykcyjne przepisy dotyczące organizowania turniejów, dopuszczalnych jedynie w kasynach.
W efekcie Polskę omijają światowej klasy wydarzenia, takie jak European Poker Tour, a najlepsi pokerzyści wyjeżdżają z kraju. Trudno znaleźć uzasadnienie dla takiej polityki, jeśli dopuszcza się inne gry kasynowe, a pokera delegalizuje, tłumacząc to interesem społecznym. Nie ma żadnych badań naukowych pokazujących skalę uzależnień od pokera. Z mojego doświadczenia wynika jednak, że jest to zjawisko znacznie rzadziej dotykające pokerzystów niż osoby korzystające z jakichkolwiek innych gier.

Jest pan zatem przeciwny zakazowi gry w internecie, który wprowadziła nowelizacja ustawy hazardowej?
Zdecydowanie. Konieczne jest uregulowanie gry w pokera w internecie zgodnie z przepisami UE. Przykłady innych państw, takich jak Francja, Hiszpania czy Wielka Brytania wskazują, że najlepiej sprawdza się system licencyjny z zezwoleniami na organizowanie, oferowanie i reklamowanie gier, które operatorzy uzyskują na określony okres po wniesieniu odpowiedniej opłaty. Zastosowanie takich rozwiązań w Polsce sprawi, że zagraniczni operatorzy nie będą dyskryminowani, a budżet państwa zyska dodatkowe dochody. Najważniejsze jednak jest to, że wysokie standardy licencjonowanych operatorów będą szczelnie chroniły nieletnich przed grą, przeciwdziałały uzależnieniom i praktycznie wyeliminują jakąkolwiek możliwość prania pieniędzy.

Jak więc uregulować kwestie pokera w internecie?
Poker w internecie powinien być traktowany jak wiele innych form działalności biznesowej w sieci. Nie ma powodów, by dopuszczać zakłady bukmacherskie online, a zabraniać pokera. Środowisko pokerowe opowiada się za legalizacją polskich i międzynarodowych operatorów oferujących grę w pokera w internecie - na zasadach wydawania czasowych, płatnych licencji. Oprócz licencji, operatorzy ponosiliby także koszty wynikające z opodatkowania ich przychodu brutto, czyli prowizji pobieranych od graczy.
Jednak – jak wskazują przykłady innych krajów – stawka podatku nie powinna przekraczać 15 proc., by działalność była opłacalna, a operatorzy ubiegali się o licencje. W przeciwnym razie, tak jak w przypadku zagranicznych bukmacherów, mało który operator wystąpi o licencję w Polsce. Wolny Poker – dziś jeszcze inicjatywa, a w przyszłości stowarzyszenie, które reprezentuję - będzie miało konkretne propozycje regulacji i opodatkowania pokera w wersji online i offline. Wierzę, że uda nam się na ten temat porozmawiać z Ministerstwem Finansów i przekonać ustawodawcę do naszych propozycji, zaczerpniętych z innych rynków europejskich.

Wspomniał Pan, że do budżetów państw, które opodatkowały turnieje pokera i grę w pokera w internecie, wpływają rocznie miliony dolarów. Czy może Pan podać konkretne kwoty z tytułu tego opodatkowania?
Myślę, że ciekawym przykładem jest tu niemiecki land Szlezwik-Holsztyn, który w ubiegłym roku przyjął jedną z najnowocześniejszych regulacji hazardu online w Europie. Według szacunków CDU (niemiecka partia polityczna - PAP), dodatkowe dochody podatkowe z tytułu uwolnienia rynku tylko w tym landzie mogą przynieść nawet 600 mln euro rocznie.

Czy istnieją szacunki, jakie kwoty mogłyby trafić do budżetu z tytułu opodatkowania turniejów pokera oraz pokera w internecie?
Przeprowadzając analogiczne obliczenia dla Polski, jak dla krajów, które swój rynek hazardowy już uregulowały, można przyjąć, że będący dziś w szarej strefie rynek pokera online jest wart między 50 a 80 milionów euro i rośnie w dynamicznym tempie (30–40 proc. rocznie). Trudno określić, ile osób gra w pokera na żywo poza kasynami. Można jednak śmiało przyjąć, że rynek pokera na żywo w Polsce, w szarej strefie, to około 30 proc. rynku pokera online. Łącznie dawałoby to kwotę oscylującą wokół 100 mln euro.

Rozmawiał Łukasz Osiński(PAP)