"Parlamenty odgrywają różne role, zależenie od tego, jakiego rodzaju rządy są formowane. W krajach takich jak Polska, gdzie rządy jednopartyjne są rzadkością, żeby zrozumieć działania parlamentu, trzeba spojrzeć przede wszystkim na to, w jaki sposób funkcjonuje koalicja" - wyjaśniał Zubek. Jak mówił, w koalicjach parlamentarnych, takich jak np. PO i PSL, różnice między partiami są w jakiś sposób rozwiązywane poprzez różne kompromisy.

 

"Teoretycznie koalicja uzgadnia planowane inicjatywy, ale gdy przychodzi do opracowania danego projektu, to musi go wykonać minister, który pochodzi z konkretnej partii. Ma on do dyspozycji wiedzę urzędników, środki finansowe na ekspertyzy, etc., czego inni ministrowie nie mają. Ministrowie mają pokusę, aby użyć tych zasobów do tego, żeby stworzyć projekt, który bardziej odzwierciedla program ich macierzystego ugrupowania niż koalicyjne ustalenia" - opisywał Zubek.

 

Według eksperta w takim systemie rolą parlamentu jest cementowanie koalicji i sprawdzanie, czy ministrowie nie odchodzą od wewnątrzkoalicyjnych ustaleń.

 

"Służy temu zwłaszcza praca w komisjach parlamentarnych, gdzie można - za obopólną zgodą - dokonać korekt rządowego projektu, by odpowiadał wszystkim koalicjantom" - dodał Zubek. Jak mówił, oznacza to, że parlament funkcjonuje również jako instytucja kontrolna, która pozwala rządom koalicyjnym funkcjonować sprawnie i przez długi czas.

 

Ekspert dodał, że prace legislacyjne wyglądają inaczej w krajach takich jak Wielka Brytania, gdzie panuje raczej system dwupartyjny, a parlament jest areną zderzenia dwóch wizji rządu i opozycji, a nie faktycznej pracy nad ustawami. "Polityczna konstrukcja sprawia, że program zwycięskiej partii staje się automatycznie programem rządu, który ma go zrealizować" - opisywał Zubek.

 

"Chodzi o to, żeby wyborca mógł się dowiedzieć, co partia opozycyjna zrobiłaby w tej sytuacji. Przy okazji następnych wyborów, wyborca będzie mógł zdecydować, czy wizja opozycji nie odpowiada mu jednak bardziej" - mówił ekspert.

 

Jak dodał, prace w brytyjskim parlamencie pełnią też drugą funkcję: kontrolowania przez szeregowych posłów poczynań partyjnych liderów, m.in. tego, czy nie sprzeniewierzają się oni mandatowi wewnątrzpartyjnemu.

 

"Ten typ parlamentu głównie debatuje, mało natomiast zmienia. Nie można przy tym powiedzieć, że parlament brytyjski odgrywa marginalną rolę. Po prostu tak funkcjonuje" - podkreślił Zubek.

 

Według eksperta różnice pomiędzy tymi dwoma rodzajami parlamentów potwierdziły liczne badania empiryczne. Jak podkreślił przy tym, ani w jednym, ani w drugim rodzaju parlamentu opozycja "nie ma realnego wpływu na kształt projektów".

 

"Ewentualnych zmian mogą dokonać posłowie z partii rządzących. Opozycja tylko krytykuje, i niewiele ponad to" - podsumował. . (PAP)