Firma McAfee, zajmująca się bezpieczeństwem komputerowym i Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych (Center for Strategic and International Studies – CSIS) - amerykańska organizacja non-profit opublikowały raport „Net Losses – Estimating the Global Cost of Cybercrime”, dotyczący ekonomicznych skutków cyberprzestępczości na świecie. Raport opiera się na danych zebranych z 51 krajów, które wytwarzają ok. 80 proc. globalnego dochodu.

"Straty wynikłe z cyberprzestępczości mają wpływ na wartość PKB krajów dotkniętych tą plagą. Według naszego raportu przez działania cyberprzestępców nominalna wartość PKB w krajach wysoko rozwiniętych w 2013 r. była mniejsza średnio o 0,9 proc.” - powiedział Zamora.

Zaznaczył, że dokładnie oszacowanie strat związanych z przestępczością komputerową jest trudne: na świecie przygotowuje się wiele raportów na ten temat, ale według różnych metodologii. "Dla przykładu znaleźliśmy opracowania dotyczące Unii Europejskiej, w których podawano, że straty powodowane przez cyberprzestępczość wyniosły 16 miliardów dolarów" - podkreślił.

Jak wynika z raportu, cyberprzestępczość negatywnie wpływa na ogólne wyniki finansowe przedsiębiorstw, handel, konkurencyjność, innowację. Szczególną szkodę wyrządza w obszarze własności intelektualnej. "Kraje, w których tworzenie własności intelektualnej oraz sektory ściśle z nią związane są istotne dla gospodarki, tracą wskutek przestępstw komputerowych dużo więcej w zakresie handlu, rynku pracy i dochodu niż państwa, których gospodarka w mniejszym stopniu opiera się na technologii i innowacyjności" - podkreślił Zamora.

Według niego straty wynikające z cyberprzestępczości mogą potencjalnie kosztować utratę aż 200 tysięcy miejsc pracy w USA oraz 150 tysięcy w Unii Europejskiej rocznie. "Oczywiście straty te niekoniecznie muszą być stratami +netto+. Pracownik, który stracił pracę z powodu działalności cyberprzestępców, może ją znaleźć na innym stanowisku, w innym sektorze. Niemniej może to być praca mniej płatna. Zatem trudno jest oszacować dokładny wpływ cyberprzestępczości na zatrudnienie, nie wolno jednak tego wpływu lekceważyć" - zaznaczył.

Część strat jest bezpośrednio powiązana z tym, co eksperci nazywają „kosztami naprawy” lub cyfrowym i elektronicznym procesem „czyszczenia”, który jest konieczny po wykryciu ataku. „Koszty cyberprzestępczości dotyczą nie tylko samych bezpośrednich strat, ale także dodatkowych kosztów, takich jak odbudowanie zaufania przez firmę po stracie np. numerów kart kredytowych klientów, kosztów związanych z utratą części klientów, z poprawieniem infrastruktury bezpieczeństwa, aby na przyszłość ryzyko powtórzenia podobnej sytuacji obniżyć do absolutnego minimum” - zaznaczył.

Ekspert zaznaczył, że walka z cyberprzestępczością wymaga współpracy międzynarodowej. "Aby skutecznie walczyć z tym procederem, konieczna jest współpraca w ramach organizacji międzynarodowych, jak choćby OECD, zarówno w kontekście tworzenia bardziej skutecznego prawa w dziedzinie ochrony np. własności intelektualnej, jak i skuteczności jego egzekwowania – sankcja za przestępstwo musi być nieuchronna. Dziś ryzyko dla przestępców jest niskie przy relatywnie wysokich zyskach z cyberprzestępczości" - dodał.(PAP)