KE prowadziła dochodzenie w sprawie internetowego giganta od 2008 roku. W 2015 roku przedstawiła formalne zarzuty odnoszące się do systematycznego faworyzowania przez Google'a jego własnej porównywarki cenowej produktów Google Shopping na stronach z ogólnymi wynikami wyszukiwania.

Wyniki dotyczące Google Shopping były zamieszczane w sposób bardziej widoczny na ekranie niż wyniki jego konkurentów, zazwyczaj na samej górze. Działo się tak niezależnie od tego, czy taki wynik był najbardziej zbliżony do tego, czego szukał internauta.

Firma Google odrzuciła we wtorek decyzję Komisji Europejskiej o nałożeniu na nią grzywny. Korporacja rozważa odwołanie się od decyzji. - Nie zgadzamy się z ogłoszonymi dzisiaj wnioskami. Dokonamy szczegółowej oceny decyzji Komisji, rozważając odwołanie się od niej, i oczekujemy kolejnych możliwości przedstawienia naszych argumentów - oświadczył wiceprezes i główny radca prawny Google Kent Walker.
Amerykańska firma podkreśliła, że Google wyświetla reklamy zakupowe, łącząc użytkowników z tysiącami dużych i małych sprzedawców. "Uważamy, że decyzja Komisji Europejskiej dotycząca zakupów online nie docenia wartości, jaką niosą ze sobą te szybkie i łatwe połączenia" - napisał Walker.

Komisja Europejska dała firmie 90 dni na zaprzestanie bezprawnych praktyk albo zostanie na nią nałożona kara w wysokości do 5 proc. średniego dziennego obrotu spółki macierzystej Google'a, Alphabet.