Ustawa budzi coraz większe kontrowersje. Poza krytyką opozycji negatywne stanowisko zajął w tej sprawie Związek Nauczycielstwa Polskiego.

Wóycicka zapowiedziała w poniedziałek, że będzie chciała namówić prezydenta do przeprowadzenia konsultacji dotyczących ustawy. "Na razie ustawę analizują prezydenccy prawnicy. Ja będę na pewno sugerowała prezydentowi konsultacje w tej sprawie" - powiedziała.

Ustawa, która skierowana została do podpisu prezydenta, przewiduje, że w systemie, oprócz danych o szkołach i placówkach oświatowych oraz nauczycielach, znajdą się m.in. dane o uczniach, w tym tzw. dane wrażliwe.

Z prośbą o rozważenie możliwości skierowania ustawy do Trybunału Konstytucyjnego zwrócił się w piątek w liście do prezydenta Związek Nauczycielstwa Polskiego. Według ZNP, chodzi o zapis w konstytucji, że "władze publiczne nie mogą pozyskiwać, gromadzić i udostępniać innych informacji o obywatelach niż niezbędne w demokratycznym państwie prawnym".

ZNP łączy go z innym zapisem konstytucji: "Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw".

ZNP powołał się m.in. na opinię prawną Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, której wątpliwości wywołuje zakres gromadzonych danych o uczniach. Wcześniej zarzut niezgodności zapisów nowej ustawy z konstytucją postawiło PiS i zapowiedziało, że zaskarży ustawę do Trybunału Konstytucyjnego. Zdaniem PiS ustawa narusza prawo do wolności i prywatności obywateli.

System Informacji Oświatowej funkcjonuje od 2005 r. Gromadzi i przetwarza dane o szkołach i placówkach oświatowych, uczniach, słuchaczach, wychowankach i absolwentach. Obejmuje też dane o nauczycielach, wychowawcach i innych pracownikach oświaty. Dane są podstawą np. do podziału subwencji oświatowej między samorządy i ustalania wysokości wynagrodzeń nauczycieli.

Według Ministerstwa Edukacji Narodowej obecny system jest jednak przestarzały. Resort edukacji uważa, że nowy system ułatwi zarządzanie oświatą, m.in. subwencja oświatowa będzie kierowana do samorządów w precyzyjnie ustalonej wysokości.

W nowym SIO mają być zbierane jednostkowe dane dotyczące uczniów, m.in. takie, jak klasa, do której uczeń uczęszcza, jakiego języka obcego się uczy, czy ma kartę rowerową. Będą wśród nich też dane wrażliwe, m.in. informacje o tym, czy uczeń jest pod opieką poradni psychologiczno-pedagogicznej, czy ma dysfunkcje, jakie one są, czy uczy się w szkole specjalnej, w klasie integracyjnej, czy uczy się języka mniejszości narodowej lub etnicznej, czy otrzymuje pomoc materialną.

Nowa ustawa o SIO ma wejść w życie w 2012 r. Początkowo oba systemy - obecny i nowy SIO - będą funkcjonowały równolegle. (PAP)

eaw/ hgt/ par/ mag/