Związek zawodowy pracowników oświaty i nauki GEW domaga się dla 800 tys. zatrudnionych podwyżek płac o 6,5 proc. oraz poprawy warunków pracy, w tym umów pracy na czas nieograniczony, a także ujednolicenia systemów wynagradzania. Od kilku lat, w Berlinie od 2004 roku, nowo zatrudniani nauczyciele nie otrzymują już statusu urzędników państwowych, lecz są jedynie pracownikami.
Pozwala to pracodawcom, czyli władzom krajów związkowych, na oferowanie im gorszych warunków - mniejszego wymiaru urlopu czy niższej pensji. Pomiędzy landami istnieją w dodatku znaczne różnice w warunkach pracy i płacy.
Nauczyciele rozpoczynający pracę w Saksonii otrzymują gorszą grupę zaszeregowania niż ich koledzy w Bawarii, zarabiając nawet o kilkaset euro mniej miesięcznie. Strajki mają obejmować w kolejnych dniach coraz to nowe grupy zawodowe w innych landach. Kolejna tura negocjacji o układzie zbiorowym ma się odbyć dopiero za trzy tygodnie. (PAP)