Organizatorem jest białostockie Stowarzyszenie na rzecz Kultury i Dialogu 9/12. Warsztaty są odpowiedzią na brak edukacji antydyskryminacyjnej w szkołach. Mają pomóc kształtować postawy otwartości wśród młodzieży - tłumaczy prezes Stowarzyszenia i koordynator projektu "Różnorodność - podaj dalej" Grzegorz Stefaniak.
Obecna edycja Antydyskryminacyjnego Programu Edukacyjnego "Różnorodność - podaj dalej!" jest kontynuacją warsztatów, które odbywały się przez cały ubiegły rok, a na mniejszą skalę również w 2012 r. oraz pilotażowego projektu "Warsztaty antydyskryminacyjne dla grup szkolnych". W sumie do tej pory w spotkaniach wzięło udział ok. 4 tys. uczniów.
W ramach projektu odbędzie się 25 spotkań, potrwają one do końca grudnia. Stefaniak poinformował, że odbyły się już dwa pierwsze warsztaty, ale są jeszcze wolne terminy i zapisy na zajęcia wciąż trwają. Dodał, że cieszą się one dużym zainteresowaniem, dlatego też od ubiegłej edycji, oferta skierowana jest także do szkół spoza Białegostoku.

Białystok: rusza pionierski projekt antydyskryminacyjny>>

Każdy warsztat trwa cztery godziny lekcyjne, składa się z dwóch części. Najpierw zadaniem uczestników jest wczucie się w rolę osoby z mniejszości narodowej, etnicznej, religijnej, seksualnej lub osoby niepełnosprawnej. Postawieni zostają w sytuacji, w której, jako osoby dyskryminowane, muszą zmierzyć się z jakimś problemem. Ćwiczenie - jak mówił Stefaniak - ma pomóc młodzieży zrozumieć powstawanie i działanie mechanizmów wykluczania i dyskryminacji.
Prezentowany jest też jeden z dwóch filmów. "Niebieskoocy", to zapis warsztatów Jane Elliott, amerykańskiej edukatorki zajmującej się tematyką rasistowską. Film "Symbole", powstał natomiast podczas warsztatów w Galerii Arsenał w Białymstoku, w ramach których młodzież musiała identyfikować i interpretować szkodliwe stereotypy i przejawy dyskryminacji.
Stefaniak powiedział, że warsztaty są wstępem do dyskusji z młodzieżą na temat dyskryminacji. Z jego obserwacji wynika, że choć młodzi ludzie są coraz bardziej otwarci, to wciąż mają problem z antydyskryminacyjnymi postawami. Zauważył, że dużym problemem jest integracja młodzieży polskich z uchodźcami i obcokrajowcami. Jego zdaniem, młodzież ma zbyt małe wsparcie ze strony nauczycieli, by współegzystować np. z uchodźcami i - jak dodał - z tego zaniedbania może wynikać późniejsza niechęć do tej grupy osób.

Śląskie: lekcje pomogą zapobiegać dyskryminacji w szkole>>

Kolejną grupą, do której młodzież ma niechęć, a wręcz czuje strach, to mniejszości seksualne - mówił. Jego zdaniem, wynika to z "dużego zamieszania" wokół pojęcia "gender" (czyli płci społeczno-kulturowej), jakie wywołały środowiska katolicko-prawicowe. "To paradoksalne, bo chociaż płeć społeczno-kulturowa to całkiem coś innego niż orientacja seksualna, kampania przeciwników edukacji równościowej skutkuje przede wszystkim ponownym wzrostem homofobii" - powiedział.
Zwrócił też uwagę na osoby niepełnosprawne, które - w jego ocenie - są niewidoczne. Wyjaśnił, że z jednej strony młode osoby deklarują sympatię wobec tych osób, ale, z drugiej, mają małą świadomość problemów tych osób.
Warsztaty "Różnorodność - podaj dalej! 2014" zostały dofinansowane z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podlaskiego w Białymstoku. Honorowym patronatem objął je podlaski kurator oświaty, co - zdaniem Stefaniaka - jest dużym sukcesem. (PAP)

Rzecznik: edukacja ważnym narzędziem w walce z dyskryminacją>>