Na konferencji prasowej w poniedziałek Wierzchowski przedstawił stan przygotowań do wprowadzenia w woj. łódzkim nowego ustroju szkolnego, zakładającego m.in. likwidację gimnazjów. Według kuratora, wdrażanie reformy edukacji jest w Łódzkiem bardzo zaawansowane; na 177 gmin uchwała dotycząca nowej sieci szkół została przyjęta w 175. Wśród zakwestionowanych przez kuratora jest projekt przekształcania szkół uchwalony przez radnych z Łodzi.

"Proponowana sieć doprowadziłaby do pogorszenia warunków realizacji obowiązku szkolnego poprzez wprowadzenie pełnej dwuzmianowości, i to w sytuacji, gdzie szkoła podstawowa, która już pracuje na dwie zmiany, znajduje się blisko wygaszanego gimnazjum. Od roku 2017/18 liczba uczniów w podstawówce zwiększy się o klasę VII, a w roku następnym o VIII, a to spowoduje, że warunki w szkole się pogorszą. Zaproponowałem w czterech przypadkach przekształcenie gimnazjum w szkołę podstawową, a w trzech - włączenie gimnazjum w strukturę szkoły podstawowej" - podkreślił Wierzchowski.

Kurator uważa też, że niezgodna z przepisami wprowadzającymi nową ustawę oświatową jest propozycja przekształcenia Gimnazjum nr 1 w Liceum nr XI, z jednoczesnym przeniesieniem jego siedziby na ul. Kopcińskiego, a następnie z włączeniem do niego Gimnazjum nr 28.

"Bardzo skomplikowana konstrukcja, konsultowaliśmy to z MEN i odpowiedź była jednoznaczna – to konstrukcja niemająca uzasadnienia w przepisach wprowadzających prawo oświatowe. Według tej ustawy, można dokonywać tylko takich zmian, które są w niej określone. Nie ma możliwości włączenia gimnazjum do liceum, które nie istnieje, nie ma nawet aktu założycielskiego" - zaznaczył kurator.

Jak wyjaśnił, zmiany siedzib szkół dokonuje się na podstawie odrębnych przepisów ustawy o systemie oświaty, dlatego nie powinny znajdować się w uchwale w sprawie projektu nowej sieci szkół.

Przypomniał, że miasto Łódź – jak podał sam magistrat w uzasadnieniu uchwały – dysponuje wystarczającą liczbą miejsc w liceach, zdecydowanie przewyższającą zainteresowanie potencjalnych uczniów, a zatem dodawanie nowej szkoły jest – w jego opinii - nieuzasadnione.

Ostatecznie kurator wydał "opinię pozytywną warunkowo".

"Wyraźnie podkreślono w niej, że uwzględnienie moich uwag sprawi, że dokument można traktować jako opinię pozytywną. W przeciwnym przypadku opinia będzie negatywna; samorząd nie będzie mógł wówczas podjąć ostatecznej uchwały o sieci szkół. Trudno będzie wówczas przeprowadzić całą procedurę zmiany ustroju szkolnego, bo mamy połowę miesiąca, a czas jest do końca marca" - zaznaczył.

Wiceprezydent Łodzi Tomasz Trela, który współtworzył projekt nowej sieci szkół, nie zdążył jeszcze zapoznać się z opinią kuratora, zapowiedział natomiast, że zostanie ona poddana analizie prawnej.

"Kurator nie ma możliwości ingerowania w merytoryczne zapisy prezydenta i rady miejskiej – kurator ma określić, czy uchwała będzie w sposób właściwy wdrażać reformę oświaty" - skomentował Trela po konferencji Wierzchowskiego.

Dodał, że dziwi się obiekcjom kuratora związanym z utworzeniem nowego liceum nr XI. "Analizowaliśmy to od strony formalnej – jest to możliwe" - zaznaczył.

Trela wyjaśnił też, że informacje o przeprowadzkach szkół zawarto w projekcie, aby "zapowiadając pewne zmiany, być w porządku wobec środowiska oświatowego i rodziców".

"Żadna zmiana lokalizacji nie była określona w uchwale, pojawiała się jedynie w uzasadnieniu jako argument dodatkowy wyjaśniający. Dopiero po opinii kuratora i uchwale rady miejskiej będzie kolejna uchwała porządkująca kwestie zmian siedzib szkół" - podkreślił.

Odnosząc się do propozycji kuratora przekształcenia wygaszanych Gimnazjów nr 10, 37, 38 i 39 w nowe szkoły podstawowe, Trela zaznaczył, że rolą kuratora nie jest tworzenie nowych szkół.

"Każda szkoła podstawowa musi mieć swój rejon, określony – zgodnie z ustawą – przez radę miejską. Tworzenie kolejnej nowej szkoły to ograniczanie obwodu szkół już istniejących. Moim zdaniem, propozycja kuratora to wchodzenie w kompetencje radnych. Jeśli takie sformułowania będą w opinii kuratora, będę wnioskował o zaskarżenie jej do sądu administracyjnego" - dodał.

Zgodnie z projektem dostosowania sieci szkół do nowego ustroju szkolnego zatwierdzonym przez łódzkich radnych, 11 z 42 gimnazjów w Łodzi miałoby zostać wygaszonych, pozostałe mają połączyć się z innymi typami szkół; miałyby też powstać cztery nowe podstawówki i jedno liceum.

Agnieszka Grzelak-Michałowska (PAP)

agm/ karo/