Projekt, którego celem jest zatrzymanie absolwentów na terenach pogranicza, realizują władze samorządowe i szkoła ze Zgorzelca (Dolnośląskie) we współpracy z niemiecką firmą informatyczną i uczelnią wyższą.
Jak powiedziała, dyrektor Liceum Cogito w Zgorzelcu Beata Winkler-Krupińska, uczniowie nowo utworzonej klasy informatycznej będą mogli uczestniczyć od jesieni 2014 r. w wybranych zajęciach w niemieckiej Szkole Wyższej w Goerlitz.
„To efekt naszego porozumienia z tą uczelnią i niemiecką firmą informatyczną. Dzięki temu po maturze nasi absolwenci, gdy zdecydują się podjąć tam studia, będą mieli zaliczone niektóre przedmioty, a przede wszystkim zyskają na czasie, ponieważ nie będą musieli odbywać rocznego kursu językowego” - dodała dyrektor.
Jak podkreśliła, cykl zajęć jest bardzo intensywny, ponieważ przewiduje 400 godzin z informatyki oraz 700 godzin nauki języka niemieckiego rocznie. Dodatkowo porozumienie przewiduje dla 10 uczniów stypendium, dzięki czemu przez pierwszy rok zajęcia informatyczne będą dla nich bezpłatne.
„Oferta edukacyjna niemieckiej uczelni jest atrakcyjna dla studentów ze wszystkich krajów, bo to szkoła wyposażona w najlepszy sprzęt. Nam zależy, by mogli z tego skorzystać przede wszystkim nasi absolwenci i nie musieli wyjeżdżać na studia czy w poszukiwaniu pracy z pogranicza polsko-niemieckiego” - powiedziała Winkler-Krupińska.
Ważną częścią tego projektu jest to, że po ukończeniu studiów informatycznych absolwenci znajdą pracę po niemieckiej stronie granicy.
„Niemiecka firma gwarantuje na początek zatrudnienie dla 10 osób. Absolwenci uczelni już w wieku 21 ukończą studia licencjackie, będą dwujęzyczni i dostaną dobrą pracę. To wielka szansa dla nich i dla naszego regionu. Może w przyszłości uda się zbudować informatyczny kampus na pograniczu” - oceniła Winkler-Krupińska.
Rzeczniczka prasowa powiatu zgorzeleckiego Renata Burdosz powiedziała, że wyludnianie się pogranicza polsko-niemieckiego jest dostrzegalnym problemem, któremu władze zarówno polskie jak i niemieckie starają się intensywnie przeciwdziałać.
„Duże ośrodki takie jak Wrocław i Drezno przyciągają młodych ludzi po obu stronach granicy. Dlatego też my staramy się we współpracy z niemieckimi partnerami realizować projekty skierowane już do młodzieży gimnazjalnej i licealnej, które dadzą im szansę rozwoju i pozostanie na miejscu” - dodała Burdosz.
Jak przykład takiej współpracy podała niedawno zakończony projekt dla menadżerów kultury, zrealizowany w polskich szkołach wspólnie z saksońską agencją oświatową. W jego ramach polscy uczniowie zakładali tzw. firmy uczniowskie, przeszli szkolenia finansowe i biznesowe oraz nauczyli się np. jak pozyskiwać fundusze, konstruować budżet firmy.(PAP)