Na czwartkowym posiedzeniu sejmowej Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży minister edukacji Krystyna Szumilas przedstawiła informację na temat kierunków zmian w ustawie Karta Nauczyciela.
Według minister rozmowy pomiędzy resortem a przedstawicielami środowisk oświatowych i samorządowych trwają od lipca br. i jeszcze się nie zakończyły. Jak mówiła Szumilas, podczas spotkań podjęto kwestie urlopu dla poratowania zdrowia, urlopu wypoczynkowego, wynagradzania nauczycieli, dodatków socjalnych oraz możliwościach awansu i rozwoju zawodowego nauczycieli.
W informacji MEN na temat Karty Nauczyciela znalazły się dwie propozycje zmian. W sprawie urlopu wypoczynkowego resort, mając na względzie wzmocnienie opiekuńczej roli szkoły oraz rozszerzenie oferty szkoły w okresie ferii oraz dni świątecznych, proponuje określenie urlopu wypoczynkowego nauczycieli w wymiarze dni roboczych. Nauczyciele w dni robocze wolne od zajęć dydaktycznych mieliby realizować zadania na rzecz uczniów.
Samorządy dotychczas rozliczały się z pieniędzy wydanych na wynagrodzenia dla nauczycieli osobno dla wszystkich stopni awansu zawodowego. MEN chce, aby samorządy rozliczały się z całej kwoty bez względu na stopnie awansu. W sprawie wynagrodzeń resort proponuje odejście od uposażenia o charakterze czysto socjalnym, czyli prawa do lokalu mieszkalnego, dodatku mieszkaniowego, użytkowania działki gruntu szkolnego i zajmowania mieszkań w budynkach szkolnych oraz zasiłku na zagospodarowanie.
Poseł Lech Sprawka (PiS) odniósł się do sugerowanego wcześniej przez MEN rozwiązania w sprawie urlopu dla poratowania zdrowia, zgodnie z którym decyzję o przyznaniu nauczycielowi urlopu dla poratowania zdrowia miałby decydować lekarz medycyny pracy, a nie jak do tej pory lekarz rodzinny. Posłowi wydaje się takie rozwiązanie trudne do zastosowania, ponieważ "informacja o stanie zdrowia znajduje się u lekarza rodzinnego i nie ma podstaw formalnych do przeniesienia tego" - mówił Sprawka. Poseł zastanawiał się, czy za urlopy dla poratowania zdrowia powinny płacić samorządy, czy powinno to być pokrywane w ramach ubezpieczenia społecznego i zdrowotnego.
Dariusz Piątkowski (PiS) powiedział, że Karta Nauczyciela powinna objąć także nauczycieli zatrudnionych w szkołach niepublicznych, które także są dotowane z budżetu państwa. Jego zdaniem MEN powinien zwiększyć nadzór nad samorządami, które "często traktują nauczycieli jako niepotrzebny dodatek". Jak zaznaczył Piątkowski, samorządowcy doprowadzają do likwidacji szkół, ponieważ mogą zakazać naboru do tych szkół.|
Z posłem zgodził się obecny na posiedzeniu prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz. Podkreślił, że nauczyciele szkół niepublicznych, szczególnie zatrudnieni w gminach, bardzo często nie mają alternatywy, dlatego godzą się na każdą pracę i za każdą pensję. Według niego należałoby przeprowadzić badanie poziomu zadowolenia wśród nauczycieli szkół niepublicznych.
Według niego samorządy "są suwerenami w zakresie polityki oświatowej wbrew literze prawa". "Ani nie stanowią zakładu pracy, ani nie są kierownikami, a decydują o wszystkim, od sprzątaczki po dyrektora szkoły" - mówił Broniarz.
Z kolei posłanka Ligia Krajewska (PO) podkreśliła, że samorządy jako jednostki odpowiadające za organizację oświaty muszą reagować w sytuacji, gdy do szkoły zgłosi się mniejsza liczba uczniów. "Jeśli szkoły stoją puste, samorząd musi zastosować taki mechanizm, który zgodny jest z dobrym zarządzaniem" - mówiła.(PAP)