Jak relacjonuje dziennik, w związku z rozpoczętym w niedzielę Tygodniem Wychowania bp Mendyk wygłosił w Radiu Maryja katechezę. Dokonał bilansu 25 lat obecności religii w szkołach.
Nie ma wątpliwości, że powrót katechezy do szkół był opatrznościowym działaniem – stwierdził biskup. Jak wyjaśnił, było to opatrznościowe m.in. dlatego, że w szkole jest kontakt też z tymi młodymi, którzy w systemie katechezy parafialnej nigdy by na zajęcia z religii nie dotarli.

Deklaracja wiary nauczycieli - nauczam prawdy, ale zgodnej z poglądami Kościoła Katolickiego>>

Wskazał też na problemy. Jeden z nich to brak krzyża w klasach. Najczęściej wisi on tylko w sali, gdzie odbywają się lekcje religii, a tak nie powinno być, zważywszy na fakt, że 90 proc. dzieci czy młodzieży z danej szkoły bierze udział w nauczaniu religii – relacjonuje "NDz".
"Tam, gdzie nie ma krzyży, trzeba przypominać rodzicom, uświadamiać im, że to jest ważny znak w procesie wychowania młodego człowieka" – podkreślił bp Mendyk. (PAP)

Lewica chce walczyć o świecką szkołę>>