Linie lotnicze American Airlines, US Airways, Delta i Alaska Airlines "zdecydowały odwołać loty do i z miasta Meksyk" - powiedział rzecznik międzynarodowego lotniska w Meksyku sieci telewizji Milenio. Odwołano połączenia z Houston, Dallas, Denver, Phoenix, Chicago i Los Angeles. Ponadto amerykańskie tanie linie Spirit Airlines wstrzymały tego samego dnia swoje loty z lotniska w Toluca, położonego 68 km od Meksyku. Rozkłady pozostałych przewoźników nie uległy zmianom.

Pomimo wzmożonej aktywności wulkanu Popocatepetl, lotnisko nie zostało zamknięte. Zdaniem jego władz, warstwa popiołu jest bardzo cienka i nie stanowi zagrożenia dla samolotów, ostateczna decyzja należy jednak do samych przewoźników.

Położony ok. 65 km od stolicy kraju czynny wulkan Popocatepetl, drugi co do wielkości szczyt Meksyku (5452 m), od maja wyrzuca w powietrze pyły, popioły i kawałki skał. Władze kraju przez 27 dni utrzymywały 3. poziom zagrożenia, powyżej którego następuje ewakuacja ludności, ale 7 czerwca obniżyły go do poziomu 2. Wokół wulkanu wytyczono też 11-kilometrową strefę zakazu wstępu. Na razie zapowiedziano, że poziom zagrożenia nie zostanie podniesiony, mimo że w rejonie wulkanu odnotowano kilka wstrząsów.