Wójt gminy Baranowo k. Ostrołęki Henryk Toryfter, w związku z kilkoma przypadkami zagryzienia bydła - prawdopodobnie przez wilki - zwrócił się ostatnio w komunikacie do rolników o zachowanie wszelkich środków ostrożności i niepozostawianie zwierząt hodowlanych na pastwisku na noc. Przypomniał, że odszkodowanie za zwierzęta zagryzione przez wilki nie przysługuje, gdy zwierzęta przebywały nocą na pastwisku bez schronienia.

"Chodzi o to, by nie lekceważyć tych zdarzeń, nawet gdyby sprawcami zagryzień były wolno żyjące psy, bo były i takie przypuszczenia. Ta ostrożność nie zawadzi” – podkreślił Toryfter. Przyznał, że podobne przypadki zagryzienia bydła na pastwiskach zdarzają się w sąsiednich gminach.

Nadleśniczy Nadleśnictwa Ostrołęckiego Zdzisław Gadomski powiedział, że wilki, które są tam okresowo obserwowane, nie bytują na stałe, ale pojawiają się i odchodzą. „Do tej pory był to jeden region gminy Kadzidło i Lelice. Wilki widziane były tam w ubiegłym roku, a także wiosną tego roku podczas inwentaryzacji zwierzyny. Były to sztuki najprawdopodobniej z Puszczy Piskiej.

Według Gadomskiego na teren gminy Baranowo wilki mogły przywędrować z większych kompleksów leśnych sąsiedniego Nadleśnictwa Parciaki lub być może z Nadleśnictwa Przasnysz. „W mojej ocenie populacja wilka wzrasta i zajmuje on nowe tereny. Tam, gdzie kilka lat temu jeszcze go nie było, zaczyna się pojawiać. Wilk jest zwierzęciem wędrownym” – powiedział nadleśniczy. Zaznaczył, że wilki, które pojawiają się na północnym Mazowszu, to nie liczne watahy, a grupy złożone z dwóch, trzech osobników.

Jak powiedział nadleśniczy Nadleśnictwa Parciaki Marian Firer, na obszarze tym wilki mają siedziby, z których wędrują w kierunku Ostrołęki. „W moim nadleśnictwie wilki mają miejsca, gdzie wyprowadzają młode. To dzieje się od kilku lat. Teraz zaczęły się przemieszczać bardziej na południe. Kilka lat temu bytowały przy granicy woj. warmińsko-mazurskiego, w tej chwili jest ich trochę więcej i szukają nowych terytoriów, idąc także za pożywieniem” – dodał. Przyznał, że obecnie wilki są widywane w okolicach Baranowa. „Muszą bytować na dużym obszarze. Rozszerzają swoje terytoria” – zaznaczył.

Zastępca nadleśniczego Nadleśnictwa Płock Marek Włoczkowski powiedział, że na terenie tamtejszych lasów okresowo służby leśne obserwują ślady bytności wilków. Zastrzegł, że nie ma dotychczas informacji o padłych sztukach zwierzyny łownej czy zwierząt hodowlanych, które padłyby ofiarą wilków.

W lasach pod Płockiem widziana była m.in. wadera i dwa młode wilki, a innym razem – jak powiedział Włoczkowski - odnotowano obecność wilka, który zapędził się w okolice miejscowości Brwilno.

Według danych GUS za 2013 r. w Polsce populacja wilków, które podlegają ochronie, rośnie. W ciągu minionych 10 lat podlegała ona wahaniom od 800 do 900 sztuk, z tego ponad połowa to wilki bytujące w południowo-wschodniej części kraju. (PAP)