Analitycy zaznaczają jednak, że nie oznacza to powrotu do czasów wzrostów cen. Może być natomiast sygnałem ze strony sprzedających, że nie są już skłonni do dalszych obniżek.

 Kupujący deklarują, że są zainteresowani przede wszystkim nieruchomościami budowanymi po 2000 r., które mają najwyższe ceny. A we wszystkich dużych miastach największą grupą ofert nieruchomości wystawianych na sprzedaż stanowią właśnie takie mieszkania. We Wrocławiu i Gdańsku stanowią one ponad 50 proc. wszystkich ogłoszeń, w Krakowie i Poznaniu przeszło 40 proc., a w Warszawie 31 proc.

 Zdaniem Marty Kosińskiej, głównej ekspertki serwisu Szybko.pl, można się spodziewać, że w najbliższych miesiącach aktualny poziom cen zostanie utrzymany. "Ustabilizowanie się cen mieszkań budowanych po 2000 r. będzie hamować kolejne spadki cen. Dodatkowo wiosną można liczyć na tradycyjne ożywienie na rynku nieruchomości" - podkreśliła Kosińska.

 Z raportu wynika, że wszędzie poza Białymstokiem, Toruniem i Gdańskiem, średnia cena metra kwadratowego mieszkania była w lutym wyższa o 10-40 złotych w porównaniu ze styczniem. Np. w Opolu, Katowicach czy Toruniu od 12 miesięcy ceny ofertowe utrzymują się na stałym poziomie.

 Średnie ceny ofertowe lokali używanych w lutym br., według raportu, wynoszą za metr kwadratowy: w Warszawie 8 tys. zł, w Krakowie 6,9 tys. zł, we Wrocławiu 6 tys. zł, w Gdańsku 5,5 tys. zł, a w Poznaniu 5,4 tys. zł.

 Stabilizację cen ofertowych obserwują także analitycy agencji Emmerson. "W cenach ofertowych w ostatnim czasie nie widać ani specjalnych wzrostów, ani specjalnych spadków. Sprzedający wychodzą z założenia, że pod względem cenowym nie mają już z czego schodzić" - powiedział PAP pełnomocnik zarządu Emmerson Jarosław Skoczeń. (PAP)

 ska/ je/ dym/