W akcji ratunkowej na Wyspie Południowej, największej w Nowej Zelandii, uczestniczy 80 pracowników służb morskich i ochotników. Polega ona na polewaniu wielorybów wodą i przesuwaniu ich w stronę morza, aby przygotować je do powrotu do środowiska naturalnego, gdy nocą z soboty na niedzielę nadejdzie przypływ.

Naukowcy obawiają się jednak, że wieloryby mogą po krótkim czasie znów znaleźć się na brzegu, bo gdy znajdą się na płytkich wodach, tracą orientację i zamiast w głąb morza, kierują się ku brzegowi.

Nie zdecydowano jeszcze, co zrobić z padłymi wielorybami. Wcześniej zakopywano je głęboko na plaży, jednak obecnie rozważana jest ewentualność wrzucenia ich do wody, aby stały się pożywieniem dla innych stworzeń morskich. (PAP)