Akcję zorganizowała jedna z prywatnych firm turystycznych oraz Gminny Ośrodek Kultury w Raczkach (GOK).

Jak poinformował Marcin Halicki z GOK w Raczkach, w akcji wzięło udział blisko 50 uczniów z Raczek, strażacy z tej miejscowości, ponad 30 miłośników Rospudy, a także więźniowie Aresztu Śledczego w Suwałkach. Do worków zebrano ok. 2 tys. litrów śmieci. Były to głównie butelki, folie i puszki.

"Organizujemy tę akcję od pięciu lat. Wtedy śmieci było bardzo dużo, kilkanaście razy więcej. Teraz są to niewielkie pozostałości po turystach oraz nieduże dzikie wysypiska" – powiedział Halicki.

Dodał, że mniejsza ilość śmieci to prawdopodobnie także efekt ustawy śmieciowej, która spowodowała, że mieszkańcom nie opłaca się wywozić odpadów na dzikie wysypiska, skoro i tak muszą płacić za wywóz śmieci z posesji.

Zebrane śmieci zobowiązał się zebrać i zutylizować Urząd Gminy Raczki.

Rospuda stała się popularna po informacjach medialnych, że doliną Rospudy ma przebiegać obwodnica Augustowa. Protestowali w tej sprawie ekolodzy. Potem, gdy okazało się, że to piękne przyrodniczo miejsce zaczęto organizować wiele spływów tym szlakiem.

Od momentu jak tysiące turystów zaczęło pływać rzeką Rospudą, rzeka stała się mocno zanieczyszczona. Samorządy i miłośnicy Rospudy zaczęli walczyć o ochronę Rospudy i pozostałych szlaków Suwalszczyzny. (PAP)