Wchodząca dziś w życie nowelizacja z 5 lipca 2018 r. ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji oraz niektórych innych ustaw ma wzmocnić ochronę tajemnicy przedsiębiorstwa. Generalnie wprowadza wiele pozytywnych zmian. Za jej sprawą znikają przepisy stanowiące, że jedynie przez 3 lata po ustaniu stosunku pracy pracownik ma zakaz ujawniania, wykorzystania i przekazywania tajemnic przedsiębiorstwa. Dyrektywa nie przewiduje bowiem żadnych ograniczeń czasowych dla takiej ochrony. Ponadto naruszaniem będzie już samo pozyskanie tajemnicy, a nie tylko jej ujawnienie czy wykorzystanie jak obecnie.  Tyle, że zakres informacji podlegających ochronie będzie węższy, a podjęte działania w celu ochrony bardziej staranne.

Dłuższa odpowiedzialność pracowników

Obecnie w braku odmiennych postanowień w umowie  z pracownikiem, były pracownik powinien zachować informacje stanowiące tajemnicę przedsiębiorstwa byłego pracodawcy przez 3 lata, chyba że stan tajemnicy ustał wcześniej. - W nowych rozwiązaniach nie ma takiego limitu. To oznacza, że w tym zakresie zastosowanie będą miały reguły ogólne,  w tym zasada, że tak długo jak informacje nie są powszechnie znane ani łatwo dostępne, podlegają ochronie – mówi dr Daria Gęsicka z kancelarii prawnej Wierzbowski Eversheds Sutherland.
Czytaj w SIP LEX:  Pracownik objęty tajemnicą aż do śmierci >>

Bez wymogów formalnych

Ochrona tajemnicy nie będzie zależna od spełnienia wymogów formalnych. - Aby ją uzyskać, przedsiębiorca nie musi dokonywać żadnych zgłoszeń czy rejestracji – mówi dr Daria Gęsicka. -  Nie musi także ponosić kosztów związanych z takimi postępowaniami. Teoretycznie także brak jest ograniczeń co do czasu ochrony tajemnicy. Tak długo, jak informacje zachowują poufny charakter, trwa ich ochrona. Sprawia to, że przedsiębiorcy dostrzegają atrakcyjność takiej ochrony i traktują ją jako alternatywę dla ochrony wynikającej z prawa własności przemysłowej – uważa Gęsicka.
Czytaj również: Niedoskonała ochrona tajemnicy firmy >>

Szerszy katalog sankcji

Nowelizacja rozszerza też katalog sankcji za naruszenie tajemnicy. Dziś poszkodwani mogą jedynie domagać się odszkodowania na ogólnych zasadach, co często nie stanowi odpowiedniej rekompensaty i nie zapobiega kolejnym aktom nieuczciwej konkurencji. Dotkliwą sankcją za nielegalne wykorzystywanie cudzej myśli technicznej czy logistyki będzie  możliwość nałożenia na nieuczciwe firmy obowiązku ogłaszania w mediach skazujących ich wyroków.  - Dzięki nowym przepisom tajemnice handlowe, licencyjne, technologiczne czy organizacyjne będą w Polsce bardziej bezpieczne - tłumaczy Ministerstwo Sprawiedliwości, autor projektu.
Dr Daria Gęsicka przyznaje, że poza dotychczas dostępnymi środkami możliwe będzie wystąpienie z roszczeniem publikacyjnym (art. 18 ust. 3) lub o zapłatę zryczałtowanego odszkodowania  (w wysokości należnego wynagrodzenia – art. 18 ust. 5). W uzasadnionych przypadkach dopuszczalne będzie także zasądzenie przez sąd odszkodowania zamiast środków zakazowych (art. 18 ust. 4).
Eksperci zwracają jednak uwagę, że niektóre zaproponowane zmiany są niekorzystne.

 


 

Należyta staranność zamiast niezbędnych działań

Od wrorku 4 września pojęcie rozsądnych działań i należytej staranności w ochronie tajemnicy zastąpi dotychczasowe działania niezbęde. Według dr hab. Marka Świerczyńskiego, prof. Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego, zmiana ta narzuca na przedsiębiorcę wyższy, bardziej rygorystyczny standard obowiązków. - Na  przykład takie działania, jak poinformowanie drugiej strony o poufnym  charakterze informacji, może okazać się niewystarczające. Dotychczas  uznawano, że poinformowanie pracownika o poufnym charakterze wiedzy,  techniki, urządzenia, było wystarczające, na co wrócił uwagę Sąd Najwyższy w wyroku z 6 czerwca  2003, IV CKN 211/01 – tłumaczy prof. Świerczyński.
Podobnie uważa Sabina Famirska, radca prawny z kancelarii Wardyński i Wspólnicy. - Przed nowelizacją wystarczyło, aby przedsiębiorca, podjął podstawowe działania o charakterze prawnym lub pozaprawnym, z których wynika, że jego wolą jest ochrona określonych informacji – tłumaczy Famirska. - Zabezpieczenia mogły, np. przybierać formę umowy o poufności, klauzuli poufności, komunikacji mejlowej z adnotacją „poufne” lub inną równoważną. Mogą to być również wszelkiego rodzaju działania o charakterze technicznym, z których kontekstu wynika wola zabezpieczenia przekazywanych informacji (np. hasła dostępu do dokumentu, kody itp.). Teraz od przdsiębiorcy oczekuje się podwyższonego standardu zachowań. Będzie on musiał podjąć nie tylko działania „niezbędne”, ale „z zachowaniem należytej staranności” Nielojalny partner handlowy chcący wykorzystać je do własnych celów czy przekazać ją osobie trzeciej może podnieść, że dysponent nie wykazał się należytą starannością, ponieważ np. kod był znany większej liczbie osób lub adnotacja nie była wystarczająco czytelna, a on sam nie miał podstaw do przyjęcia, że informacje podlegają ochronie - podkreśla Sabina Famirska.
Zdaniem dr Darii Gęsickiej o tym, jakie działania będzie można uznać za spełniające ten wymóg, decydowały będą standardy przyjęte w danej dziedzinie (np. seria ISO/IEC 27000 czy kodeksy dobrych praktyk.

Informacja łatwo dostępna nie będzie tajemnicą

Ponadto dotychczas jako tajemnica przedsiębiorstwa kwalifikowały się wszystkie te informacje, które nie zostały ujawnione do wiadomości publicznej. - Oznacza to, że przynajmniej co do zasady (albowiem w orzecznictwie różnie intepretowano tę przesłankę) do tajemnicy przedsiębiorstwa można zaliczyć wszystkie te informacje, które nie zostały udostępnione szerszemu, niezidentyfikowanemu ogółowi, np. przez publikację w prasie lub internecie, i do których każdy ma dostęp bez podejmowania specjalnych starań – tłumaczy Sabina Famirska. - Po zmianach zakres informacji podlegających ochronie będzie węższy. Za tajemnice będą uznane tylko takie informacje, które jako całość lub w szczególnym zestawieniu i zbiorze elementów nie są powszechnie znane osobom zwykle zajmującym się tym rodzajem informacji, albo nie są dla nich łatwo dostępne. W skrócie oznacza to, że informacje znane lub łatwe do pozyskania dla osób z danej branży lub obeznanych z danym tematem nie będą stanowić tajemnicy przedsiębiorstwa - tłumaczy Famirska.

Czytaj więcej w SIP LEX: