Akcja „Poprawmy prawo” polega na zgłaszaniu naszej redakcji przepisów, które wymagają zmiany. Czwartek (15 stycznia) to ostatni dzień na nadsyłanie zgłoszeń. Autorów najciekawszych pomysłów nagrodzimy dostępem do LEX-a z funkcją AI, więcej: Poprawmy prawo – ostatnie dni na zgłoszenia w naszej akcji.

Poprawmy prawo: zgłoszenie o KZP

Jedno ze zgłoszeń przesłała Małgorzata Pundyk-Glet, adwokat prowadząca indywidualną kancelarię. Jej zdaniem poprawy wymaga przepis art. 20 ust. 7 ustawy o kasach zapomogowo-pożyczkowych (KZP), który dotyczy uchwał podejmowanych na walnym zebraniu takiej kasy.

- Wedle tego przepisu uchwała jest skuteczna nie w dniu jej podjęcia (jak na przykład w przypadku uchwał podejmowanych przez wspólnoty mieszkaniowe czy spółki z ograniczoną odpowiedzialnością), a dopiero po zakończeniu ewentualnego procesu, co może trwać lata, lub po upływie terminu do złożenia pozwu o uchylenie uchwały – wyjaśnia Czytelniczka. Dodaje, że kasy podejmują na walnych zebraniach liczne uchwały, np. dotyczące powołania lub odwołania władz czy zmiany statutu.

Mec. Pundyk-Glet zwraca uwagę, że kasa nie jest w stanie zweryfikować, czy skutecznie złożono pozew, gdyż:

  • wnoszący nie ma obowiązku informowania kasy o pozwie,
  • wnoszący może wnieść pozew do niewłaściwego sądu,
  • wnoszący może złożyć pozew z brakami i odwoływać się od rozstrzygnięć sądu w tym zakresie.

- Zatem kasa może być sparaliżowana przez wiele miesięcy lub lat, a walne nie ma kompetencji do podejmowania skutecznych, od razu wykonalnych uchwał, na przykład w sprawie odwołania nierzetelnego członka zarządu – podsumowuje Małgorzata Pundyk-Glet.

Uchwały walnego KZP – różne opinie prawników

Prawnicy, których Prawo.pl poprosiło o komentarz w tej sprawie, różnią się w ocenie.

- Rozumiem wątpliwości podniesione przez Czytelniczkę, jednakże trudno mi podzielić jej punkt widzenia – mówi dr Marcin Wojewódka, radca prawny w Wojewódka i Wspólnicy Sp.k.

W pierwszej kolejności zwraca uwagę, że KZP są formą samopomocy pracowników zatrudnionych u jednego pracodawcy, więc jako takie są specyficzną i unikalną konstrukcją prawną. Stąd niezasadne jest ich porównywanie do spółek czy wspólnot, a jeśli szukać podobieństw, to do towarzystw ubezpieczeń wzajemnych.

- W szczególności KZP nie są nastawione na osiąganie zysku czy realizację jakichś celów gospodarczych – zwraca uwagę dr Wojewódka.

- Porównywanie kas zapomogowo-pożyczkowych ze spółkami to jak porównywanie jabłek z gruszkami. Nie zmienia to faktu, że wskazany przez Czytelniczkę przepis jest nieżyciowy i wymaga zmiany – mówi natomiast dr Michał Bieniak, adwokat prowadzący własną kancelarię.

Marcin Wojewódka wskazuje, że zastrzeżenie skuteczności uchwał od zaistnienia przesłanek określonych w przepisie nie jest niczym niespotykanym w naszym prawie. - Co więcej, nie należy przesadzać z obawami o możliwość sparaliżowania działania kasy poprzez możliwość zaskarżania uchwał takiego zebrania do sądu – dodaje.

W tym kontekście przywołuje art. 20 ust. 6 ustawy o KZP, zgodnie z którym uchwałę może zaskarżyć tylko członek kasy i tylko w terminie miesiąca od dnia jej uchwalenia. Jego zdaniem o tym, czy złożono pozew mogą świadczyć nastroje wśród członków kasy, można to też monitorować w sądzie właściwym, jakim jest sąd okręgowy siedziby pracodawcy. - Z punktu widzenia praktyka nie identyfikuje tutaj jakichś większych problemów z przepisem art. 20 ust. 7 ustawy o kasach zapomogowo pożyczkowych – podsumowuje Marcin Wojewódka.

- Można jeszcze zrozumieć, że uchwała walnego zebrania staje się skuteczna z dniem upływu terminu do jej zaskarżenia, skoro termin ten wynosi tylko jeden miesiąc. Zwracam jednak szczególną uwagę na drugą ewentualność: w przypadku wniesienia powództwa zaskarżającego uchwałę staje się ona skuteczna dopiero z dniem prawomocnego oddalenia powództwa – ripostuje Michał Bieniak. - Znając realia polskiego sądownictwa, rozpatrzenie sprawy może zająć nawet kilka lat. Ktoś nieżyczliwy może więc skarżyć każdą kolejną uchwałę i w ten sposób całkowicie sparaliżować działanie KZP – dodaje.

 

Prawo ubezpieczeń gospodarczych [PRZEDSPRZEDAŻ] ebook
-10%

Grzegorz Dybała, Małgorzata Maliszewska, Kamil Szpyt

Sprawdź  

Cena promocyjna: 152.09 zł

|

Cena regularna: 169 zł

|

Najniższa cena w ostatnich 30 dniach: 126.75 zł


Co zmienić w KZP? Postulaty prawników

Mec. Bieniak proponuje, by przepis poprawić poprzez dookreślenie, że w przypadku wniesienia powództwa uchwała staje się skuteczna po upływie jakiegoś terminu, np. trzech miesięcy. - W tym okresie sąd, jeśli dostrzeże zagrożenie wynikające z wejścia w życie uchwały, będzie mógł wydać postanowienie o zabezpieczeniu – tłumaczy prawnik. - To jednak luźna propozycja. W pierwszej kolejności należałoby dążyć do tego, by nieżyciowy przepis wyeliminować - dodaje.

Mec. Wojewódka, chociaż nie zgadza się z postulatem, dostrzega inne mankamenty w funkcjonowaniu KZP.

- Są to przykładowo uregulowane w art. 6 ustawy obowiązki pracodawcy związane z prawidłowym zapewnieniem technicznego funkcjonowania kasy, np. zabezpieczenia rachunku bankowego czy możliwości wypłat w postaci gotówkowej, od czego przecież obecnie odchodzimy w zakładach pracy – wylicza.

Inny problem, na jaki zwraca uwagę, powstaje w przypadku tzw. przejścia zakładu pracy w trybie art. 23(1) kodeksu pracy i dotyczy natychmiastowej wymagalności pożyczek z KZP osób zmieniających pracodawcę. - W tym zakresie, jeśli dotychczasowy i nowy pracodawca, często z udziałem związków zawodowych nie zabezpieczą w odpowiedni sposób przechodzących pracowników (a nie zawsze tak się dzieje), to mogą powstać poważne problemy z koniecznością spłaty dużo przed czasem pożyczek przez pracowników, którzy nie ze swej woli zmieniają pracodawcę – wskazuje dr Wojewódka.

Mec. Pundyk-Glet wskazuje tymczasem na kolejny nieżyciowy przepis ustawy o KZP. Chodzi o art. 18 ust. 5, który wprowadza wymóg niekaralności dla członków zarządu lub komisji rewizyjnej takiej kasy. Jak mówi, na pierwszy rzut oka przepis wygląda dobrze, jest jednak całkowicie martwy.

- Po pierwsze zgodnie z obszernym art. 43 tej ustawy kasa nie może przetwarzać danych o karalności, ale po drugie kasa w ogóle nie ma jak tych danych pozyskać ani jak ich na bieżąco weryfikować - a tylko wówczas, gdyby miała te możliwości przepis byłby wykonalny – tłumaczy.