Wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej Romuald Krajewski powiedział, że jeśli nie zaczniemy natychmiast zwiększać środków na służbę zdrowia, za kilka lat konieczny będzie dramatyczny wzrost nakładów z powodu niedoinwestowania opieki medycznej.
- Tylko wzrost nakładów pozwoli poprawić warunki pracy lekarzy, pielęgniarek i położnych oraz zachęcić ich do tego, żeby swą karierę wiązali z Polską i nie wyjeżdżali za granicę - dodał.

Wiceminister zdrowia Marek Tombarkiewicz przypomniał, że w projekcie ustawy dotyczącej służby zdrowia zapisany jest systematyczny wzrost nakładów począwszy od 2018 roku. Zakłada się, że wzrosną one z 4,5 procenta do 6 procent PKB w 2025 roku. - Pozwoli to między innymi zwiększyć pensje pracowników opieki medycznej – dodał.

Prezes Federacji Pacjentów Polskich Stanisław Maćkowiak zwrócił uwagę, że planowany wzrost nakładów o zaledwie 0,2 procenta PKB rocznie jest zbyt mały. Jego zdaniem nie poprawi to znacząco sytuacji pacjentów, nadal będą kolejki i ograniczenia w dostępie do lekarzy i nowych terapii.

- Marzę o tym, żeby polscy lekarze wracali z Wielkiej Brytanii, a minister zdrowia Konstanty Radziwiłł mógł ustalać z wicepremierem Mateuszem Morawieckim wysokość nakładów na opiekę medyczną – powiedział p.o. prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia Andrzej Jacyna.
 

Czytaj: Co musisz wiedzieć o reformie ochrony zdrowia?>>>


- Aby to stało się możliwe, wydatki na opiekę medyczną trzeba zacząć traktować jako inwestycję, która przynosi wymierne efekty w innych dziedzinach gospodarki, a nie jedynie jako wydatek. Lepsze funkcjonowanie służby zdrowia to szybszy powrót pracowników na rynek pracy. Mam nadzieję, że uda się wreszcie do tego przekonać wicepremiera i ministra finansów – podkreślił.

Dyrektor Związku Pracodawców Firm Farmaceutycznych Bogna Cichowska-Duma przytoczyła dane, z których wynika, że wydatki Zakładu Ubezpieczeń Społecznych związane z niezdolnością do pracy sięgają w naszym kraju 2 procent PKB rocznie.
- Refundacja innowacyjnych terapii przynosi oszczędności choćby w postaci mniejszej hospitalizacji – dodała. Jej zdaniem należy zwiększyć w Polsce dostęp do innowacyjnych terapii, tym bardziej, że w naszym kraju wciąż jest on zbyt mały.

Wiceminister Tombarkiewicz zwrócił uwagę, że w 2016 roku wprowadzono na listy refundacyjne wiele nowych leków.
- Przewidujemy, że kolejne leki innowacyjne znajdą się na następnych listach leków, jakie zostaną opublikowane w marcu i maju 2017 roku – podkreślił.

Wiceprezydent Pracodawców RP Anna Rulkiewicz powiedziała, że pieniędzy w opiece medyczne zawsze będzie brakować. Przyznała, że tych, jakimi dysponuje polska służba zdrowia, jest zbyt mało.
- Jednak przede wszystkim trzeba je efektywnie wykorzystywać – podkreśliła.

Rulkiewicz dodała, że wszystkie podmioty w opiece medycznej trzeba jednakowo traktować, zarówno ośrodki publiczne, jak i prywatne.
- Powinna się liczyć oferta i jakość leczenia, a o wyborze placówki powinien decydować pacjent – podkreśliła.

 

 

Prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i położnych Zofia Małas powiedziała, że za granicę wyjechało dotąd 20 tysięcy pielęgniarek i położnych na 250 tysięcy tych, które pracują w polskiej służbie zdrowie.
- Liczba chętnych do wyjazdu z kraju nie zwiększa się, jest od wielu lat taka sama. Część pielęgniarek z braku dobrej oferty poszukuje pracy w innych zawodach i na ogół nie wraca już do służby zdrowia - dodała.

Wiceminister Tombarkiewicz zapewnił, że przygotowywana przebudowa w systemie opieki medycznej nie będzie rewolucyjna, ponieważ ma płynnie przebiegać. Zapowiedział, że do końca stycznia 2017 roku przedstawiona zostanie nowa oferta stażu dla pielęgniarek. W najbliższych dniach podjęta zostanie decyzja o likwidacji obowiązkowego egzaminu z języka polskiego dla lekarzy z Ukrainy. (pap)