Stanowisko w sprawie spółek dzierżawiących siedem szpitali w różnych miastach Polski przyjęła obradująca we wtorek i środę w Zabrzu Komisja Krajowa Solidarności. Postulaty związku lider "S" Piotr Duda przedstawił na środowej konferencji prasowej w Sosnowcu, przed dawną siedzibą spółki Centrum Dializa.

Związek domaga się m.in. przywrócenia do pracy Sławy Kolano, szefowej „S” w szpitalu w Złotoryi, która – choć objęta ochroną związkową i przedemerytalną - została zwolniona dyscyplinarnie po publicznej wypowiedzi o tym, że zdarzyło się, iż na 40 pacjentów tego szpitala przypadała jedna pielęgniarka. Dyrekcja stanowczo zaprzeczyła, by taka sytuacja miała miejsce, skierowała sprawę działania na szkodę firmy do prokuratury, a działaczkę zwolniła dyscyplinarnie.

"Solidarność 38 lat temu powstała, by świadczyć i mówić prawdę. Pani Sława Kolano, odpowiadając na pytania dziennikarzy (…) świadczyła prawdę, opisała stan faktyczny szpitala w Złotoryi" – mówił w środę szef regionu Zagłębie Miedziowe "S" Bogdan Orłowski.

"Zwolnienie przewodniczącej (…) Sławy Kolano, będącej pod szczególną ochroną, stanowi kolejne pogwałcenie elementarnych praw pracowniczych i związkowych w placówkach medycznych zarządzanych przez spółki Centrum Dializa i AMG Centrum Medyczne w Sosnowcu. Spółki te, oprócz licznych placówek medycznych, zarządzają m.in. szpitalami powiatowymi w Białogardzie, Pszczynie, Łasku, Opatowie, Rawie Mazowieckiej, Złotoryi i Rykach" – czytamy w stanowisku Komisji Krajowej "S".

Przewodniczący Solidarności Piotr Duda poinformował, że o sprawie szpitali zarządzanych przez obie spółki zamierza rozmawiać z premierem Mateuszem Morawieckim i ministrem zdrowia Łukaszem Szumowskim. Związkowcy chcą, by sprawę łamania praw pracowniczych i związkowych poprzez – jak mówił Duda - utrudnianie działalności związkowej i szykanowanie związkowców zbadała prokuratura.

Niech śledztwo obejmie nadzorem prokurator generalny

Związek wnioskuje też, by prokurator generalny Zbigniew Ziobro objął śledztwo swoim nadzorem. Ponadto wnioski o przeprowadzenie w szpitalach kontroli mają trafić do Narodowego Funduszu Zdrowia, Państwowej Inspekcji Pracy i Rzecznika Praw Pacjenta.

"Nasze stanowisko jest jednoznaczne, mówimy: dosyć. Ta firma łamie wszelkie standardy i nie ma prawa funkcjonować w państwie prawa, państwie, które przestrzega prawa pracownicze i związkowe. To nam gwarantuje 12. artykuł Konstytucji" – mówił Duda, krytykując także postawę samorządowców, oddających szpitale w zarządzanie tej firmie.

"Mam wielki żal i pretensje do starostów powiatowych, że oddają szpitale firmie, która nie przestrzega żadnych standardów, jeśli chodzi o prawa pracownicze, prawa związkowe i prawa pacjenta, tylko po to, żeby pozbyć się problemu" – powiedział lider "S". "Jeżeli ktoś zadziera z Solidarnością, to marnie skończy. Walczymy o to, żeby w naszym kraju było przestrzegane prawo" – dodał.

Odnosząc się do związkowych zarzutów, rzecznik Centrum Dializa Witold Jajszczok powiedział, że szpitale prowadzone przez firmę są stale kontrolowane przez różne instytucje i gotowe na kolejne kontrole.

"Od momentu, kiedy dzierżawimy te szpitale, są one systematycznie poddawane setkom kontroli – z pewnością są kontrolowane znacząco częściej niż inne placówki, zwłaszcza publiczne. Ze spokojem oczekujemy na kolejne kontrole" – powiedział Jajszczok, wskazując, że szpitale były kontrolowane przez NFZ, PIP i służby wojewodów.

Rzecznik ocenił, że spółka ustabilizowała sytuację zarządzanych przez siebie szpitali. Działają zgodnie z prawem i procedurami, co potwierdzają kolejne kontrole.

"Każdy szpital, który obecnie dzierżawimy, przejmowaliśmy, gdy znajdował się w opłakanym stanie. Nie miał możliwości dalszego zadłużania, nie miał pieniędzy na kolejna wypłatę i nie płacił już składek na ZUS i podatków. Każdy z nich wyprowadziliśmy z kłopotów, ratując miejsca pracy" – powiedział Jajszczok. "Dziś te szpitale są stabilne, działają w oparciu o kontrakty przyznane w rezultacie normalnych procedur, są nieustannie – częściej niż inne – kontrolowane przez uprawnione instytucje, które potwierdzają prawidłowość ich organizacji i funkcjonowania" – dodał.

 

"Wypełniamy zapisy stosownych umów z samorządami, regularnie płacimy pensje pracownikom, składki ZUS-owi, a państwu podatki. To jest raczej powód do zadowolenia, nie wstydu" – podsumował rzecznik Centrum Dializa.

Spółka deklaruje, że chciałaby nadal prowadzić szpital w Pszczynie – w marcu NFZ wypowiedział jej kontrakt. Umowę rozwiązano z trzymiesięcznym wypowiedzeniem, co dla szpitala oznacza brak kontraktu od 1 lipca. Przejęcie placówki deklaruje powiat pszczyński, jednak wówczas musiałaby nastąpić cesja kontraktu, co wymaga zgody Centrum Dializa.

"Ten szpital przejęliśmy, gdy miał 35 mln zł długów. Dziś prawie wszystkie są spłacone. To najlepszy dowód, że potrafimy zarządzać tym szpitalem i chcielibyśmy robić to nadal" – skomentował rzecznik, wskazując, że spółka liczy na porozumienie z NFZ i samorządem, by nadal prowadzić pszczyński szpital.