Jak poinformowano podczas piątkowej konferencji prasowej w Katowicach, w całym regionie nieczynnych jest około 180 placówek. Najtrudniejsza sytuacja jest w Jastrzębiu Zdroju, gdzie podpisano tylko 5 procent umów oraz w Rybniku - 24 procent, Żorach - 30 procent i Gliwicach – 30 procent.

W dziewięciu powiatach podpisano między 91 a 99 procent umów, w trzynastu – między 53 a 88 procent. W sześciu jest 100-procentowe zabezpieczenie, są to: Dąbrowa Górnicza, Jaworzno, Ruda Śląska, Siemianowice Śląskie, Tychy i Zawiercie.

Więcej na temat umów w zakresie POZ w poszczególnych województwach czytaj:  www.zdrowie.abc.com.pl

- Praktycznie tylko w 3-4 powiatach zabezpieczenie jest niższe niż zapewniające pełne bezpieczeństwo. Pracujemy nad tymi trzema miastami, gdzie sytuacja jest najtrudniejsza. Jesteśmy w kontakcie z szefami śląskich struktur Porozumienia Zielonogórskiego. Pomocy pacjentom udzielają szpitalne izby przyjęć w szpitalach w Jastrzębiu i Rybniku, ponadto do wizyt domowych włączają się zespoły wyjazdowe ratownictwa medycznego, ale są to karetki spoza systemu – powiedziała dyrektor Momot.

Wicedyrektor ds. medycznych śląskiego oddziału NFZ Krystyna Semenowicz-Siuda poinformowała, że krótko przed konferencją kontaktowała się z dyrektorami szpitali w Jastrzębiu i Rybniku.
- Nie jest tak źle, jak mogłoby się wydawać. Izba przyjęć funkcjonuje w ramach całodobowego świadczenia, oprócz tego jest miejsce, gdzie w ramach POZ lekarz przyjmuje pacjentów - dorosłych i dzieci. Dyrektor nie widzi zagrożeń, liczy na pomoc wyjazdową pogotowia, które jest w kontakcie. W Rybniku jest ta sama sytuacja - izba przyjęć dla pacjentów działa całodobowo, uruchomiona jest pomoc podstawowa dla dzieci i dorosłych, wyjazdowo w wizytach domowych wspiera pogotowie – powiedziała.

 

Wicedyrektor ds. finansowych Dorota Suchy podkreśliła, że sytuacja jest „dynamiczna”.
- Jeszcze spływają pocztą podpisane aneksy. Jeśli lekarze podpiszą dziś porozumienie, będą mogli zachować aktywne listy swoich pacjentów, my pomożemy im odtworzyć umowy. W obszarach, gdzie jest poniżej 50 procent umów, mamy zabezpieczenie w postaci izb przyjęć, SOR-ów, włącza się pogotowie ratunkowe, umożliwiamy utworzenie nowych praktyk POZ. Jest zainteresowanie taką możliwością – mówiła.

Rzeczniczka śląskiego oddziału NFZ Małgorzata Doros poinformowała, że infolinia, gdzie można uzyskać informacje o czynnych poradniach, jest obsługiwana przez wzmocniony skład pracowników.
- Ludzie dzwonią przede wszystkim po informację, czy ich lekarz przyjmuje, gdzie mogą uzyskać poradę – powiedziała.

W Bielsku-Białej umów z NFZ nie podpisało dwanaście przychodni POZ. Pacjenci znajdą natomiast pomoc w 26 placówkach POZ oraz szpitalu wojewódzkim. W piątek 2 stycznia 2015 po południu rzeczniczka placówki Jolanta Trojanowska poinformowała, że dyrektor podpisał z NFZ tzw. umowę o zastępstwo. Szpitalny oddział ratunkowy będzie przyjmował pacjentów, którzy nie znaleźli pomocy u dotychczasowego lekarza POZ.

Przed południem dyrektor szpitala Ryszard Batycki mówił, że pacjenci zgłaszali się do placówki i byli przyjmowani przez lekarza. Nie krył obaw związanych z obsadą dyżurów w SOR. Przygotowywał wzmocnienia, sięgając po specjalistów z innych oddziałów. Przyznał też, że szpital wojewódzki jest jedynym miejscem, gdzie można sprawnie zorganizować ośrodek przyjmujący pacjentów w takiej awaryjnej sytuacji.

Umowę „na zastępstwo” podpisał natomiast szpital kolejowy w podbielskich Wilkowicach. Jego dyrektor Andrzej Piekorz powiedział, że w piątek 2 stycznia 2014 izba przyjęć nie przeżywała oblężenia.
- Nie ma żadnych większych ruchów, tym bardziej, że sporo poradni w okolicy podpisało umowy z NFZ – powiedział.

Jak informuje Urząd Miasta w Częstochowie, tylko dwie placówki w tym mieście nie podpisały kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia. To Przychodnia Lekarska "Nord Med" z ul. Michałowskiego i Przychodnia Lekarza Rodzinnego "LEKDOM" z ul. Jagiellońskiej. Zgodnie z podpisanym porozumieniem z NFZ, świadczenia dla pacjentów obu przychodni w zakresie podstawowej opieki zdrowotnej zabezpiecza Szpitalny Oddział Ratunkowy Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego przy ul. Bialskiej. (pap)