Poprawka została zgłoszona dzień wcześniej podczas debaty w Sejmie.

Chodzi o projekt nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, który przewiduje możliwość weryfikacji przez placówki medyczne oraz lekarzy prawa pacjenta do świadczeń zdrowotnych w Centralnym Wykazie Ubezpieczonych NFZ za pomocą internetu.

Rządowy projekt przewiduje, że świadczeniobiorca, aby potwierdzić swoją tożsamość może okazać dowód osobisty, paszport, prawo jazdy lub legitymację szkolną (legitymacja szkolna może być okazana jedynie przez osobę, która nie ukończyła 18 lat).

Według Ruchu Palikota zamiast zapisu o legitymacji szkolnej należało dodać zapis, że osoby, które nie ukończyły 18. roku życia okażą "inny dokument potwierdzający tożsamość". Miałoby to wyeliminować problemy weryfikacji dokumentów osób niepełnoletnich przy uzyskiwaniu świadczeń zdrowotnych.

Minister administracji i cyfryzacji Michał Boni negatywnie zaopiniował taką propozycję. "Ta poprawka nie rozjaśnia zapisów. Taki zapis może rodzić wiele interpretacji, że dokumentem potwierdzającym tożsamość może być jakikolwiek dokument" - argumentował. Opinie podzielili także przedstawiciele biura legislacyjnego Sejmu.

Poprawka ta podczas głosowania posłów komisji zdrowia nie uzyskała rekomendacji.

Wprowadzenie elektronicznego wykazu ubezpieczonych zapowiedział na początku roku premier Donald Tusk. Deklarację złożył po spotkaniu z lekarzami, którzy prowadzili protest przeciw obowiązującym od 1 stycznia przepisom refundacyjnym. Lekarze podkreślali, że nie mogą ponosić odpowiedzialności za wypisywanie recept osobom nieuprawnionym, ponieważ nie posiadają szybkiego dostępu do aktualnych danych dot. ubezpieczonych.

Projekt przygotowany przez MAC we współpracy z ministerstwem zdrowia zakłada, że od 1 stycznia 2013 r. świadczeniodawca będzie mógł drogą elektroniczną - przez internet - zweryfikować, czy pacjent ma prawo do bezpłatnych świadczeń zdrowotnych, czy nie. System NFZ ma zostać połączony z bazami ZUS i KRUS, ma pozwalać na aktualizowanie bazy ubezpieczonych na bieżąco.

Projekt zdejmie z lekarzy i szpitali odpowiedzialność, za udzielenie świadczeń osobie, która nie ma opłaconych składek na ubezpieczenie zdrowotne.

Według projektu pacjent w przychodni będzie musiał podać jedynie numer PESEL oraz potwierdzić swoją tożsamość, aby można było zweryfikować, czy jest ubezpieczony. Jeżeli weryfikacja nie będzie możliwa za pośrednictwem internetu (np. w przypadku problemów z dostępem do sieci lub wizyty domowej), wystarczy pisemne oświadczenie pacjenta potwierdzające ubezpieczenie lub okazanie jednego z dotychczas obowiązujących dokumentów potwierdzających ubezpieczenie, np. druku RMUA. Wówczas świadczenie zostanie zrealizowane.

Zakłada się, że to NFZ będzie płacił za wykonane świadczenia, a potem sprawdzał, czy pacjent był uprawniony, by je otrzymać. Proponowane rozwiązania gwarantują świadczeniodawcy, że NFZ nie odmówi rozliczenia takiego świadczenia z powodu braku uprawnień, gdy okaże się, że udzielił świadczenia pacjentowi, którego prawo zostało potwierdzone (elektronicznie, przez złożenie oświadczenia lub okazanie dokumentu).

W przypadku, gdy okaże się, że pacjent był nieuprawniony do świadczenia, np. złożył fałszywe oświadczenie, to NFZ będzie egzekwował od niego zwrot kosztów usługi oraz nienależnej refundacji leku. NFZ będzie miał możliwość odzyskania tych środków w postępowaniu egzekucyjnym na drodze administracyjnej, a nie sądowej. Dotychczas to na świadczeniodawcy ciążył obowiązek egzekwowania od nieuprawnionej osoby kosztów udzielonego mu świadczenia.

Nowe rozwiązania będą bazowały na wymianie informacji pomiędzy NFZ, ZUS i KRUS. W związku z wdrażaniem systemu NFZ poniesie koszty na poziomie 10 mln zł, ZUS i KRUS - po 5 mln zł w pierwszym roku na rozruch systemu.

Projekt może wejść do bloku głosowań jeszcze podczas obecnego posiedzenia Sejmu, które potrwa do piątku.(PAP)