Oksarżony otrzymał łączną karę roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata i 72 tys. zł grzywny. Lekarz został natomiast uniewinniony od ponad 20 zarzutów mobbingowania podwładnych. - To dobry wyrok. Najważniejszy jest fakt skazania, uznanie, że koperty z pieniędzmi nie mogą być traktowane jako dowody wdzięczności. To niezwykle ważne z punktu widzenia opinii publicznej i standardów, jakie powinny obowiązywać w życiu publicznym, w tym również w służbie zdrowia - komentuje w rozmowie z Wirtualną Polską Mariusz Kamiński, wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości, były szef CBA.

Wyrok Sądu Rejonowego Warszawa-Mokotów po ponad 4-letnim procesie ordynatora jest nieprawomocny. (PAP)