Profesor został odwołany ze stanowiska po głośnej sprawie pacjentki, której - mimo przesłanek medycznych - odmówił w kierowanym przez niego szpitalu legalnej aborcji. W czwartek 30 października 2014 Zespół Konferencji Episkopatu Polski ds. Duszpasterstwa Służby Zdrowia i Chorych upublicznił list z apelem o przywrócenie Chazana na stanowisko, który skierował do prezydent Warszawy.

Czytaj: Pacjentka, której odmówiono aborcji, żąda miliona złotych>>>

Pismo KEP datowane jest na 25 września 2014, wysłano je 6 października . List upubliczniono, bo - jak wyjaśniali jego autorzy - nie otrzymali odpowiedzi.

Pytana o to prezydent Warszawy powiedziała w piątek 31 października 2014, że odpowiedź została już wysłana. Nie chciała ujawnić jej treści, podkreśliła jednak, że zmiana stanowiska w sprawie odwołania profesora Chazana "nie następuje".

Dodała, że w odpowiedzi wyjaśniono pewne kwestie i wskazano na przyczyny decyzji o odwołaniu Chazana - naruszenia praw pacjenta i niewłaściwe skorzystanie z klauzuli sumienia.
- Mam nadzieję, że pismo już dotarło, lub w najbliższym czasie dotrze do adresata - dodała.

Biskup Stefan Regmunt napisał w liście do prezydent, że jako biskup i przewodniczący zespołu KEP "niejednokrotnie spotyka się z osobami, które nie mogą zaakceptować tej decyzji, jako głęboko niesprawiedliwej, krzywdzącej, merytorycznie bezzasadnej i łamiącej Rezolucję Rady Europy (...) z 7 października 2010 roku mówiącą, że: "Żadna osoba, szpital ani instytucja nie może być przymuszona, pociągana do odpowiedzialności ani w żaden sposób dyskryminowana z powodu odmowy przeprowadzenia, udzielenia, asystowania lub podporządkowania się wykonaniu aborcji".

- Jak wiadomo, prof. Bogdan Chazan wychodzi w swojej praktyce medycznej z założenia, że zgodnie z kodeksem etyki lekarskiej w przypadku ciąży ma on przed sobą dwoje pacjentów: matkę i dziecko. I oboje muszą podlegać tej samej opiece medycznej, której celem – zgodnie z przysięgą Hipokratesa – jest ratowanie życia człowieka. Zwolnienie pana profesora z funkcji dyrektora placówki zdrowia jest ceną, jaką zapłacił on za ratowanie życia, do czego zobowiązywało go jego sumienie - napisał, apelują do prezydent o zweryfikowanie decyzji.

Czytaj także: Marek Safjan: klauzula sumienia jest wyjątkiem, nie regułą >>>

W kwietniu 2014 roku - powołując się na klauzulę sumienia - Chazan odmówił kobiecie wykonania w szpitalu aborcji, choć były do tego wskazania medyczne ze względu na wady płodu. Kobieta zgłosiła się w 22. tygodniu ciąży, kiedy zabieg był jeszcze zgodny z prawem. Wkrótce potem urodziła dziecko, które zmarło niedługo po porodzie.

Sprawa wywołała duże poruszenie opinii publicznej i przeciwstawne oceny - w zależności od światopoglądu komentujących.

Decyzję o odwołaniu profesora Chazana podjęła prezydent Warszawy, jej podstawą były wyniki kontroli ratusza w szpitalu. Z raportu urzędu wynikało, że działając jako dyrektor szpitala, a nie będąc lekarzem prowadzącym pacjentki, w świetle obowiązujących przepisów nie mógł powołać się na klauzulę sumienia, ponieważ ma ona charakter indywidualny. Nie wskazał też pacjentce - do czego był zobowiązany - innego lekarza lub placówki, gdzie można zabieg wykonać. Profesor Chazan otrzymał wypowiedzenie z pracy 21 lipca 2014.(pap)