Jak podał rzecznik prasowy pomorskiego oddziału NFZ w Gdańsku, Mariusz Szymański, umów w zakresie podstawowej opieki zdrowotnej w Pomorskiem nie podpisało 76 świadczeniodawców spośród 297.

Pomorski NFZ podał, że ponad 75 procent mieszkańców ma zapewnioną podstawową opiekę zdrowotną. Według najnowszych danych NFZ, opieka udzielana będzie w 344 przychodniach, a w 118 takiej pomocy nie będzie można otrzymać. Sytuacja jest dynamiczna, bo - jak powiedziano na konferencji prasowej pomorskiego oddziału NFZ - podmioty, które w piątek 2 stycznia 2015 pracują, mimo niepodpisanego aneksu, mogą jeszcze je podpisać do północy.

Czytaj: Neumann: nie będzie innych umów dla protestujących lekarzy  >>>

Dyrektor Pomorskiego oddziału NFZ w Gdańsku Małgorzata Paszkowicz powiedziała na konferencji, że najtrudniejsza sytuacja jest w powiatach bytowskim, gdzie POZ ma zapewnioną tylko 11 procent mieszkańców i w wejherowskim, gdzie dostęp do lekarza ma około 25 procent mieszkańców. Oznacza to, że opieki lekarskiej pozbawionych jest odpowiednio 60 tysięcy i 150 tysięcy mieszkańców.

W Gdańsku opiekę ma zapewnioną około 66 procent mieszkańców, w Gdyni – 84 procent, w Sopocie – 80 procent. Wszyscy mieszkańcy mają zapewnioną opiekę w siedmiu powiatach w Pomorskiem (chojnickim, człuchowskim, kościerskim, kartuskim, tczewskim, starogardzkim i sztumskim), w powiatach puckim – 93 procent mieszkańców i w malborskim – 90 procent

 

Pomorski NFZ poinformował, że w powiatach, gdzie jest najtrudniejsza sytuacja, Fundusz podpisał porozumienia ze szpitalami w zakresie udzielania przez szpitalne oddziały ratunkowe (SOR) i izby przyjęć usług z zakresu POZ.
- Tam gdzie jest problem, głównie w powiatach bytowskim, wejherowskim, słupskim i w Gdańsku, NFZ zawarł porozumienia z SOR-ami i izbami przyjęć, które na ten czas przygotowały zwiększoną obsadę personelu - podała Paszkowicz. Przypomniała, że nocna opieka chorych funkcjonuje od godziny 18 do 8 rano w dni robocze, a obecnie funkcjonuje w systemu całodobowym.

Rzeczniczka szpitala powiatowego w Bytowie, Ewa Wichłacz powiedziała, że w związku z sytuacją, w trybie nadzwyczajnym, w szpitalu został utworzony punkt świadczenia podstawowej opieki zdrowotnej, bo placówka nie ma kontraktu na POZ.

- Przygotowaliśmy gabinety lekarskie, rejestrację, jest odrębny telefon do rejestracji dla tych pacjentów (59 822 87 0359 822 87 03) i chorzy są przyjmowani na bieżąco przez lekarzy zatrudnionych na co dzień w szpitalu - wyjaśniła Wichłacz.

Jak powiedziała, "pacjentów nawału nie ma, w ciągu godziny przyjmowanych jest 9-10 osób dorosłych oraz 6-7 dzieci i jak do tej pory jest to do ogarnięcia". Przyznała, że "tak naprawdę to szpital obawia się poniedziałku". Zapewniła jednak, że "szpital jest przygotowany do zapewnienia opieki nawet większej grupie pacjentów i będzie uruchomiał wszystkie możliwe siły".

W szpitalnym oddziale ratunkowym szpitala specjalistycznego w Wejherowie poinformowano, że pacjentów jest bardzo dużo, znacznie więcej niż zazwyczaj. Internistka przyjmująca chorych powiedziała, że w ciągu ponad trzech godzin popołudniowych przyjęła około 40 pacjentów, a kolejnych 20 czeka w kolejce.

Prezes spółki Podmiot Leczniczy Copernicus w Gdańsku (obejmuje dwa największe szpitale, były wojewódzki w centrum miasta i były miejski na Zaspie), Krzysztof Wójcikiewicz poinformował, że w ciągu dnia odnotowano około 10-procentowy wzrost liczby pacjentów w szpitalnych oddziałach ratunkowych. Zapewnił, że szpitale są przygotowane na przyjęcie nawet znacznej liczy pacjentów.

Przedstawiciele NFZ podczas konferencji prasowej „bardzo gorąco namawiali wszystkich, którzy są chętni, do otworzenia nowego punktu POZ”. Paszkowicz tłumaczyła, że ze względu na „dość trudne warunki" - w porozumieniu z wojewodą, samorządem i sanepidem - uruchomiono tzw. "szybką ścieżkę", aby możliwie ułatwić wszystkim zarejestrowanie i uruchomienie gabinetów POZ. Podała, że takie przychodnie mogą uruchamiać nie tylko lekarze rodzinni, ale również interniści i pediatrzy.

Dr Mirosław Ciechanowski, lekarz dyżurny, koordynator ratownictwa medycznego Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Gdańsku, poinformował, że „w piątek nie otrzymał żadnego meldunku w sprawie problemów z dostaniem się do lekarza”.

Podkreślił, że także żaden ze szpitalnych oddziałów ratunkowych czy izby przyjęć nie zgłosił znaczącego nasilenia liczby pacjentów poszukujących pomocy.

Jego zdaniem problemy mogą wystąpić, jeżeli do 7 stycznia 2015 nie zostaną podpisane dodatkowe aneksy, zwłaszcza w Gdańsku, Wejherowie i w powiecie bytowskim.

Pomorski oddział uruchomił specjalną całodobową bezpłatną infolinię o numerze 800-007-796. Można tam uzyskać informację, gdzie udać się po podstawową pomoc lekarską po 1 stycznia 2015 roku. (pap)

Więcej na temat umów w zakresie POZ na rok 2015 czytaj: www.zdrowie.abc.com.pl Free via Skype