Zdaniem dyrektora Centrum Onkologii w Warszawie profesora Krzysztofa Warzochy słuszne są założenia pakietu onkologicznego, które sprowadzają się do "zespołowej oceny i przygotowania strategii diagnostyczno-leczniczej dla pacjenta, a następnie egzekucji zaleceń w określonej jednostce czasu".

- I te założenia były dobre, natomiast rzeczywistość wygląda dziś w ten sposób, że wiele wielospecjalistycznych procedur jest gorzej wyceniona, a problem ze sprawozdawczością karty DiLO oraz przeprowadzeniem konsylium są tak daleko idące, że wykonując tę samą pracę, w tym samym okresie czasu, otrzymujemy około 20 procent mniej pieniędzy niż wcześniej - powiedział.

Według przytoczonych przez niego danych 18 dużych, wielospecjalistycznych ośrodków onkologicznych w kraju wykonuje około 70 procent wszystkich świadczeń z zakresu onkologii, ale otrzymuje z tego tytułu tylko 50 procent przeznaczanych na ten cel środków.

 

 

Jego zdaniem, by tę sytuację zmienić, należałoby poprawić wycenę niektórych świadczeń specjalistycznych i ułatwić przeprowadzanie konsyliów, które podejmują decyzję o sposobie leczenia pacjenta, w wielospecjalistycznych ośrodkach.

- Dziś ośrodkami wiodącymi, w których przede wszystkim odbywają się konsylia, są regionalne, małe ośrodki, a specjaliści z wielospecjalistycznych centrów jeżdżą do tych ośrodków po to tylko, żeby w tych ośrodkach mogły się odbyć konsylia i by mogły one zdobyć pieczątkę specjalisty. To jest w ogóle zaprzeczeniem idei konsylium. Konsylia powinny odbywać się w ośrodkach, które mają taki potencjał infrastrukturalny i kadrowy, aby zabezpieczyć kompleksową realizację świadczeń od początku do końca - podkreślił Warzocha.

W jego ocenie w umowach z NFZ należałoby też zmienić proporcje między środkami na świadczenia w ramach pakietu (dziś to 60 procent), a tymi, które rozliczane są jak dotąd, czyli objętymi limitami (obecnie to 40 procent).
- Naszym zdaniem należałoby te proporcje co najmniej odwrócić - powiedział.

Jak wyjaśnił, w wielospecjalistycznych centrach onkologicznych świadczenia limitowe są zdecydowanie przekraczane, a te nielimitowe, czyli w ramach pakietu, są niewykorzystane. Zaznaczył, że część świadczeń nie może zostać rozliczona w ramach pakietu z powodu problemów z systemem informatycznym do wypełniania karty szybkiej diagnostyki i leczenia onkologicznego (DiLO).

Prezes NFZ Tadeusz Jędrzejczyk poinformował, że problemy z rozliczeniem wystawionych kart DiLO w ramach pakietu dotyczą co czwartej z nich. Jak powiedział, dotąd nie zostały rozliczone świadczenia udzielone w centrach onkologii o wartości około 80 mln zł, ale tylko połowa tej kwoty dotyczy pakietu onkologicznego. Zaznaczył, że sytuacja ta jest wyjaśniana, a NFZ chce te świadczenia rozliczyć.

Wiceminister zdrowia Piotr Warczyński zaznaczył, że wprowadzenie pakietu skróciło kolejki w onkologii. Przypomniał też, że w kwietniu 2015 zostanie przedstawiony raport z funkcjonowania pakietu; wcześniej ma zapoznać się z nim premier Ewa Kopacz.

Czytaj: Wiceminister Warczyński: pakiet onkologiczny oceniamy na bieżąco >>>

Z przytoczonych przez niego danych wynika, że od 1 stycznia 2015 lekarze w Polsce wystawili ponad 90 tysięcy kart DiLO. Jak dodał, najwięcej kart wydano na początku roku, co wynikało z potrzeby wypisania kart pacjentom, którzy zostali zdiagnozowani jeszcze przed wejściem w życie pakietu.

Spośród wszystkich kart 34 tysiącezostało wydanych przez pełnoprofilowe centra onkologii. W centrach onkologii odbyło się ponad 9 tysięcy konsyliów lekarskich. Najwięcej kart DiLO zostało wydanych w warszawskim Centrum Onkologii i jego filii w Gliwicach - łącznie ponad 8 tysięcy Tam też odbyło się najwięcej konsyliów.

Wiceszef resortu zdrowia zapewnił, że projekt pakietu onkologicznego "będzie w pewnych zakresach korygowany". Wskazał na kłopoty wynikające z systemu informatycznego i konieczność poprawy funkcjonalności karty DiLO.

Przypomniał też, że niedawno zaczęła działalność Rada do spraw Onkologii, która opracowuje Narodowy Program Zwalczania Chorób Nowotworowych na lata 2016-2024. Zapowiedział, że głównymi obszarami, na które będą kierowane środki finansowe, będzie profilaktyka i wymiana potrzebnego sprzętu medycznego.

Przewodniczący senackiej komisji zdrowia Rafał Muchacki (PO) ocenił, że onkologia powinna być objęta monopolem państwa. Wskazywał, że dziś mniejsze ośrodki oferują lekarzom lepsze warunki finansowe, przez co "podkupują" medyków pracujących w wielospecjalistycznych centrach onkologii. Jego zdaniem na bazie Centrum Onkologii w Warszawie powinien powstać Narodowy Instytut Onkologii i Hematologii, który opracowywałby obowiązujące w całej Polsce standardy dotyczące leczenia pacjentów chorych na nowotwory.

Ustosunkowując się do tej idei Warczyński powiedział, że ostateczną decyzję w sprawie powołania instytutu podejmie minister zdrowia, ale - jak zaznaczył - "nasze zdanie wydaje się pozytywne". (pap)