NSZZ "Solidarność" wskazuje, że "niezmiennie i po raz kolejny zwraca uwagę na konieczność systemowego zwiększenia nakładów na ochronę zdrowia w Polsce, tak by zapewnić powszechny dostęp pacjentów do opieki zdrowotnej". Związek dodaje, że wydatkowanie środków musi być kontrolowane.

Zdaniem NSZZ "Solidarność" ustawa regulująca minimalne wynagrodzenia pracowników ochrony zdrowia wymaga "pilnej nowelizacji".
-  Zmiana ustawy musi objąć wszystkie grupy zawodowe w systemie ochrony zdrowia i musi zapewnić sprawiedliwy wzrost wynagrodzeń. Tylko taka nowelizacja, przy respektowaniu zasad dialogu społecznego pomiędzy stroną rządową i stroną społeczną Rady Dialogu Społecznego, pozwoli zachować pokój społeczny wśród pracowników tego sektora - czytamy w stanowisku związku.

Solidarność zaapelowała "o podnoszenie wynagrodzeń w sposób solidarny".
- W związku z tym po raz kolejny postulujemy podniesienie wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej o co najmniej 11,2 procenta - wskazano.

Oświadczenie w związku z sytuacją w ochronie zdrowia opublikowało też Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych. OPZZ poinformowało, że popiera protest lekarzy rezydentów i utożsamia się z postulatami dotyczącymi poprawy jakości i dostępności opieki zdrowotnej.

 [-DOKUMENT_HTML-]

- Od kilku lat apelujemy do strony rządowej o stabilne i wzrastające finansowanie ochrony zdrowia. Jest to podstawowy warunek sprawnie działającego systemu ochrony zdrowia. To recepta na poprawę sytuacji pacjentów i pracowników tego sektora - czytamy w oświadczeniu.

Zdaniem OPZZ "rozwiązanie problemów płacowych w ochronie zdrowia powinno być uregulowaniem systemowym obejmującym wszystkie grupy zawodowe w ochronie zdrowia".
- OPZZ nie godzi się na podział związków zawodowych i środowisk pracowniczych na lepsze i gorsze. Ochrona zdrowia to jeden organizm, na którego jakość wpływa praca wszystkich pracowników - zaznaczono.

Lekarze rezydenci protestują od 2 października 2017; część z nich prowadzi protest głodowy w Dziecięcym Szpitalu Klinicznym w Warszawie. W poniedziałek 16 października 2017 roku poinformowali, że domagają się wzrostu nakładów na ochronę zdrowia do 6,8 procenta PKB w 2021 roku oraz powołania zespołu, który zająłby się analizą i renegocjacją zapisów ustawy regulującej minimalne wynagrodzenia pracowników ochrony zdrowia. Obecnie domagają się natychmiastowego podwyższenia swoich wynagrodzeń do 1,05 średniej krajowej.

W przygotowanym przez Porozumienie Zawodów Medycznych (PZM) obywatelskim projekcie o minimalnych wynagrodzeniach w służbie zdrowia zaproponowano, by lekarze rezydenci zarabiali dwie średnie krajowe. To właśnie podczas pierwszego czytania tego projektu w Sejmie przedstawiciel Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej Tomasz Dybek zapowiedział, że jeśli postulaty pracowników ochrony zdrowia nie zostaną spełnione, to 2 października 2017 roku rozpoczną oni strajk głodowy. Projekt 20 lipca 2017 roku został skierowany do komisji, a w połowie września 2017 został negatywnie zaopiniowany przez rząd.

 Na temat wynagrodzeń w podmiotach leczniczych czytaj w bezpłatnym e-booku>>>

W resorcie zdrowia trwają prace na ustawą gwarantującą wzrost nakładów na ochronę zdrowia do 6 procent PKB. Minister Konstanty Radziwiłł informował, że rok 2017 jest rekordowy pod względem nakładów na ochronę zdrowia - powyżej 80 mld zł; natomiast odsetek PKB na ochronę zdrowia przekroczy 4,7 procenta i będzie najwyższy w historii Polski.

W sierpniu 2017 roku weszła w życie ustawa regulującą sposób ustalania najniższego wynagrodzenia pracowników medycznych, w efekcie której wynagrodzenia lekarzy w najbliższych latach będą wzrastać. MZ przygotowało też projekt rozporządzenia, zgodnie z którym w deficytowych dziedzinach medycyny rezydenci otrzymają tzw. dodatek motywacyjny, w wysokości 1200 zł brutto.(pap)