Tak wynika z danych zebranych przez "Rzeczpospolitą" w 16 oddziałach wojewódzkich NFZ o funkcjonowaniu obowiązujących od listopada przepisów, które wdrożyły dyrektywę transgraniczną umożliwiającą leczenie za granicą.

- Niełatwo wypełnić wniosek do NFZ o taką zgodę – konieczność leczenia za granicą musi uzasadnić lekarz specjalista ubezpieczenia zdrowotnego, który posiada umowę z NFZ lub pracuje w placówce kontraktującej z Funduszem – zauważa Piotr Piotrowski z Fundacji Porozumienie Pierwszego Czerwca.

Czytaj: Plan finansowy NFZ: 300 tysięcy zł na opiekę transgraniczną >>>

Ale nie jest tak, że polscy pacjenci nie chcą się leczyć za granicą. Tam, gdzie rząd w przepisach nie zgotował dla nich barier, jak w przypadku zabiegów trwających 1 dzień, pacjenci korzystają. Tłumnie jeżdżą do Czech czy Niemiec, by usunąć zaćmę.

Do samego śląskiego oddziału NFZ wpłynęło 350 wniosków o zwrot kosztów leczenia, do dolnośląskiego – 185. Pacjent nie musi bowiem występować o zgodę NFZ na jednodniowe leczenie, wystarczy, że złoży po powrocie do Funduszu rachunek – zauważa "Rz". (pap)