Neumann odniósł się w ten sposób do raportu NIK, w którym Izba wskazała, że najbardziej zadłużone szpitale w Polsce to instytuty podległe resortowi zdrowia. Izba ocenia, że placówkom potrzebny jest kompleksowy plan naprawy, nie wystarczy tylko "zastrzyk finansowy".

"Będziemy proponowali zmiany systemowe. Chcielibyśmy dać możliwość zarządzania szpitalami menedżerom, oddzielić działalność badawczo-naukową od szpitali. Wydzielić działalność szpitali z instytutów badawczych, aby było jasne, kto za co odpowiada i jak jest zarządzane" - zapowiedział Neumann w rozmowie z dziennikarzami. "W najbliższych miesiącach będziemy chcieli takie zmiany systemowe wprowadzić" - dodał.

"Nieszczęściem instytutów jest to, że nadzoruje je minister zdrowia, właścicielem majątku jest minister skarbu, płaci Narodowy Fundusz Zdrowia i jeszcze zaangażowane jest ministerstwo nauki ze względu na działalność badawczą" - ocenił.

Wyjaśnił, że po raporcie NIK "zapadły decyzje o analizie wszystkich instytutów, jak one funkcjonują". "Dyrektorzy dostają zadania, aby przymierzyć się do programów naprawczych i restrukturyzacji, aby to nie były studnie bez dna, do których ciągle dosypuje się pieniędzy bez żadnych efektów" - dodał.

"W instytutach, które nam podlegają i prowadzą szpitale, działalność badawcza jest znikoma. Są to zwykłe szpitale wysokospecjalistyczne, a podlegają przepisom o instytutach i muszą nimi zarządzać naukowcy, a nie każdy naukowiec rozumie, czym jest zarządzanie nowoczesnym wysokospecjalistycznym szpitalem" - ocenił wiceminister.

Pytany, czy resort nie za późno podejmuje działania, stwierdził, że raport NIK to dobry punkt wyjścia, ponieważ pokazuje wiele nieprawidłowości.

Zapewnił, że od kilku miesięcy zespół międzyresortowy pracuje nad rozwiązaniem problemu długów tych placówek. "Aby udzielić pożyczki lub kredytu placówce, musi mieć ona plan naprawczy. Mamy możliwości oddłużenia, ale musi być współpraca ze strony osób kierujących tymi placówkami" - wyjaśnił. (PAP)

bpi/ as/ bk/