Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Pacjenci dopłacali do badania "na NFZ". Teraz przychodnia zwraca im pieniądze

Pomorski oddział NFZ skontroluje przychodnię, która pobierała dodatkowe opłaty od pacjentów za szybsze uzyskanie opisu badania tomografii komputerowej. - Dopuszczenie takiej dopłaty byłoby otwarciem szeroko drzwi do różnego rodzaju patologii, jak np. dopłata za ciepłą wodę, wygodne łóżko, prywatny pokój - przestrzegają prawnicy. Sama placówka przyznaje, że jej działanie było niewłaściwe i zapowiada zwrot pobranych opłat pacjentom. Niezależnie od tego przychodni może grozić finansowa kara.

rezonans tomografia
Źródło: iStock

Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej „Przychodnia” Sp. z o.o. z Kościerzyny pobierał dodatkowe opłaty za szybsze uzyskanie opisu badania tomografii komputerowej i rezonansu magnetycznego. Na wykonywanie tych badań przychodnia ma kontrakt z NFZ.

Za uzyskanie opisu badania do 10 dni trzeba było dopłacić 150 zł, za uzyskanie go w ciągu 48 godzin - 230 zł.

O praktykach tych poinformowała Onkofundacja Alivia. - Podczas kontaktu z rejestracją placówki i próbą umówienia badania, naszej konsultantce zaproponowano oddzwonienie z propozycją wolnego terminu. Przedstawiono jednocześnie możliwość przyspieszenia czasu wydania opisu, po wniesieniu opłaty „cito” w wysokości 150 zł, która sprawia, że pacjent może otrzymać opis w ciągu 10 dni - alarmowała fundacja. 

Na opis tomografu czeka się dwa miesiące, za opłatą krócej

Aktualny czas oczekiwania na opis badań tomografii komputerowej oraz rezonansu magnetycznego (bez dopłaty) w kościerzyńskiej placówce wynosi około dwóch miesięcy, jak poinformowała nas Paulina Edel, rzecznik prasowy NZOZ „Przychodnia” w Kościerzynie. Wyjaśnia także w odpowiedzi na nasze pytania, że faktycznie za wykonanie badania placówka pobierała opłatę, w przypadku gdy jego wykonanie było realizowane w terminie krótszym niż wynikający z czasu oczekiwania na świadczenie w kolejności udzielanych w ramach umowy z Narodowym Funduszem Zdrowia.

– O czym za każdym razem informowaliśmy pacjentów. Wynikało to z faktu, iż aby spełnić oczekiwania pacjentów, co do szybszego uzyskania wyników, musieliśmy ponosić dodatkowe koszty związane z ich opracowaniem – wyjaśnia rzeczniczka. - Jednak po analizie sytuacji doszliśmy do wniosku, że działanie to było nieprawidłowe. W związku z tym skierowaliśmy do wszystkich pacjentów, od których pobrano nienależną opłatę pismo z przeprosinami oraz dokonujemy zwrotu pobranych pieniędzy - dodaje.

 

Czytaj także na Prawo.pl: Zaćma, rezonans i tomografia bez limitów od kwietnia

Dopłata do świadczenia tylko w przypadku wyraźnej woli pacjenta

Oskar Luty, adwokat z Kancelarii Fairfield, zwraca uwagę, że art. 35 ustawy o świadczeniach zdrowotnych stanowi, że nie można pobierać opłat od pacjenta, który otrzymuje świadczenie gwarantowane (tzn. finansowane przez NFZ – red.). Przyznaje, że przepis wiąże się z pewnymi kontrowersjami.

– Jest wielu prawników, w tym ja, którzy zwracają uwagę, że przepis ten daje pewne możliwości przerzucania kosztów świadczenia na pacjenta. Dotyczy to jednak tylko wyraźnie zidentyfikowanych świadczeń, które nie wchodzą w zakres świadczenia gwarantowanego, w przypadku żądania pacjenta – wyjaśnia. Dla przykładu, jeśli pacjent chce wszczepienia implantu kostnego wybranego przez siebie, ale niefinansowanego przez NFZ, wtedy nie powinno być przeszkód, aby mógł dopłacić. Praktyka jest jednak odmienna. Z kolei w przypadku, o którym mówimy, nie ma wyodrębnionego wyraźnie kosztu zewnętrznego, ponieważ wynik diagnostyczny jest nieodłącznym elementem świadczenia – zaznacza prawnik. W jego opinii, dopuszczenie do pobierania opłat za szybszy opis badania, byłoby otwarciem szeroko drzwi do różnego rodzaju patologii, jak np. dopłata za ciepłą wodę, wygodne łóżko, prywatny pokój i wielu innych.

NFZ skontroluje placówkę

Andrzej Troszyński z biura prasowego Centrali NFZ podkreśla, że praktyki stosowane przez podmiot w Kościerzynie są niedopuszczalne. - Pomorski NFZ wszczął już w tej sprawie czynności kontrolne - informuje.

Onkofundacja Alivia także wystosowała pismo do Pomorskiego Oddziału NFZ, w którym pyta o zasadność takich procederów oraz o podejmowane kroki w celu zapobiegania im w przyszłości. – Otrzymaliśmy informację z oddziału NFZ, że szczegółowe odpowiedzi dostaniemy do połowy maja – mówi Marta Sikorska, koordynatorka ds. komunikacji i PR w Fundacji.

Paulina Edel dodaje, że pobieranie dodatkowych opłat było związane z faktem, iż w ramach świadczeń finansowanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia czas oczekiwania był dłuższy niż możliwość uzyskania wyników za dodatkową opłatą na rzecz opisujących badania.

- Cennik związany z dopłatami do badań finansowanych ze środków NFZ został przez nas już wycofany. Według naszego pierwotnego założenia, zgodnie z przepisami świadczeń udziela się w kolejności zgłoszeń, a czas oczekiwania na realizację świadczenia wynika z liczby pacjentów. W przypadku, gdy świadczeń i pacjentów jest dużo, czas ten się wydłuża i zgodnie z przepisami pacjent zmuszony jest oczekiwać. Stąd uważaliśmy, że w ramach świadczeń finansowanych ze środków publicznych nie ma przestrzeni na rozszerzenie świadczenia o wykonane w szybszym terminie. Z tego powodu wprowadziliśmy dopłaty i opłaty pozwalające na szybsze uzyskiwanie wyników. Jak wcześniej wspomnieliśmy, praktykę tę uznaliśmy za nieprawidłową i niezasadną oraz podjęliśmy natychmiastowe działania mające na celu nie tylko wycofanie opłat, ale również zwrot środków pacjentom - zaznacza Paulina Edel. 

Pacjent ma prawo do zwrotu opłaty

Paulina Edel podkreśla także, że przychodnia przywiązuje ogromną wagę do zapewnienia dostępności do świadczeń, a tym samym do respektowania praw pacjentów do świadczeń finansowanych ze środków publicznych. - Jest nam przykro, że doszło do takiej sytuacji i zapewniamy, że analizujemy obecnie wszystkie obszary z tym związane, aby taka sytuacja się nie powtórzyła – mówi.

Placówce za takie działania może grozić jednak kara. Jak wyjaśnia mec. Luty, kary za naruszenie przepisów przewidziane są w kontraktach pomiędzy danym podmiotem i NFZ, zgodnie z rozporządzeniem w sprawie ogólnych warunków umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej.

– Kara umowna w omawianej sytuacji może sięgnąć 2 proc. wartości kontraktu, na podstawie art. 30 ust. 1 pkt 1 lit. c wskazanego rozporządzenia – mówi. Są to kary, które mogą być nałożone niezależnie od tego, że podmiot zwróci pacjentom nienależnie pobrane środki. Pacjenci i tak mają roszczenie o zwrot nienależnie pobranych, bezprawnych opłat. – To dobrze, że placówka chce zwrócić te pieniądze, ale to jest jej obowiązkiem – dodaje mec. Luty.

Onkoskaner

Onkofundacja Alivia codziennie sprawdza dostępność i czas oczekiwania na badanie m.in. tomografii komputerowej i rezonansu magnetycznego. Na swojej stronie www.onkoskaner.pl na bieżąco aktualizuje wyniki rozmów z placówkami. Informacje są bowiem pozyskiwane tylko i wyłącznie poprzez bezpośredni kontakt konsultantów z danym ośrodkiem. Według danych Alivii, średni czas oczekiwania na opis w ciągu ostatnich trzech lat wzrósł ponad dwukrotnie.

  

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.

Polecamy książki prawnicze o tematyce zdrowotnej