- Na 431 podmiotów realizujących umowy z zakresu podstawowej opieki zdrowotnej, umowy zostały podpisane przez 222 podmioty, w tym 22 podmioty związane z Porozumieniem Zielonogórskim - poinformował w piątek 2 stycznia 2015 na konferencji prasowej p.o. dyrektora lubelskiego oddziału NFZ Andrzej Kowalik.

Liczba osób objętych opieką, w ramach umów przedłużonych na 2015 rok to około 1 milion 160 tysięcy pacjentów, co stanowi około 56 procent mieszkańców województwa.

Umów nie podpisało 209 świadczeniodawców zrzeszonych w Lubelskim Związku Lekarzy Rodzinnych – Pracodawców (wchodzącego w skład Federacji Porozumienie Zielonogórskie). Ich umowy wygasły z końcem 2014 roku.

- Bez zawarcia porozumienia z ministrem zdrowia nie przerwiemy protestu - powiedział wiceprezes Lubelskiego Związku Lekarzy Rodzinnych – Pracodawców Marek Sobolewski podczas briefingu prasowego, zorganizowanego w piątek przy okazji szkolenia lekarzy rodzinnych z zakresu wykrywania chorób nowotworowych.

- To minister zmusił nas do protestu. To on zerwał rozmowy, które toczyły się Warszawie. Nie mamy żadnych warunków wstępnych do kontynuowania tych rozmów, a nasz zespół jest do nich gotowy - powiedział.

Sobolewski zaznaczył, że główne obawy dotyczą tzw. pakietu onkologiczno-kolejkowego.
- Nie oceniając źle samej idei, obawiamy się rozdmuchanych przez ministra zdrowia, niemożliwych przez nas do spełnienia oczekiwań. My nie możemy dzisiaj wziąć odpowiedzialności za obietnice ministra – powiedział.

Więcej na temat umów w zakresie POZ na rok 2015 czytaj:  www.zdrowie.abc.com.pl

Według protestujących lekarzy minister narzuca im obowiązek dokonywania selekcji pacjentów.
- Ten pacjent będzie szczęśliwy, bo go skierujemy tę tzw. szybką ścieżkę onkologiczną, a ten będzie nieszczęśliwy, bo go nie skierujemy. A według jakich kryteriów mamy to robić? Kto określił ściśle zdefiniowane, medyczne kryteria, którą ścieżką diagnostyczną ma iść który pacjent. Konia z rzędem temu, kto mi to dzisiaj powie - dodał Sobolewski.

Spośród placówek POZ, które nie podpisały umów na 2015 rok w Lubelskiem, do południa w piątek 2 stycznia 2015 gabinety otworzyły cztery. Korzystają one z tzw. porozumienia pomostowego. Jak tłumaczył Kowalik, porozumienie to jest „formą przejściową”, umożliwiającą dalsze negocjacje, a przy podpisywaniu umowy podmioty te nie będą musiały na nowo zbierać deklaracji od wszystkich pacjentów.

Zdaniem Sobolewskiego umowy pomostowe to propozycja niepoważna, bo NFZ oferuje to samo, co w 2014 roku, a wprowadzona została po to, żeby protestujących lekarzy „złamać”.
- To propozycja mówiąca: idźcie do pracy, a być może z wami jakieś umowy podpiszemy, na warunkach, jakie sami uznamy za stosowne – powiedział Sobolewski.

 

Rzeczniczka lubelskiego NFZ Małgorzata Bartoszek podkreśliła, że świadczenia w zakresie lekarza POZ są zabezpieczone w każdym powiecie.

Wszystkie umowy podpisano w powiatach łukowskim, ryckim i parczewskim. Najtrudniejsza sytuacja jest w powiatach: biłgorajskim, gdzie podpisana jest jedna umowa z podmiotem POZ obejmującym 8 procent mieszkańców powiatu; radzyńskim – podpisane dwie umowy, obejmujące 11 procent mieszkańców; bialskim – podpisane pięć umów, obejmujących 17 procent mieszkańców.

Pacjentów z powiatu biłgorajskiego, których lekarze protestowali, przyjmowano między innymi w szpitalu w Biłgoraju i Tarnogrodzie prowadzonych przez spółkę Arion Szpitale.

- W godz. od 8 do 13 zgłosiło się 96 pacjentów, w tym 15 dzieci. 86 pacjentom udzielono pomocy w Biłgoraju, a 10 w Tarnogrodzie – poinformowała Barbara Nizio z Arion Szpitale. Do usług zakresu POZ wydelegowano dodatkowych lekarzy - trzech internistów i jednego pediatrę.

Jak powiedziała Nizio, najwięcej trudności sprawia ordynowanie leków dla pacjentów np. przewlekle chorych, ponieważ lekarze nie mają dostępu do ich dokumentacji medycznej.
- Pacjenci otrzymują recepty na leki, jakich potrzebują, niemniej jednak bez wiedzy o ich chorobie, jest to bardzo trudne - zaznaczyła.

Nie było natomiast tłoku w poradni lekarza rodzinnego „Hipoteczna” w śródmieściu Lublina, która w piątek pracowała normalnie. Przed południem zgłosiło się tam kilku pacjentów, którzy nie dostali się do swoich lekarzy z powodu protestu.
- Przyjmujemy takich pacjentów, jeśli to pilna sytuacja. Tak było w przypadku pacjentki chorej na cukrzycę, której trzeba było wypisać receptę na insulinę – powiedziała kierowniczka przychodni Renata Szafraniec.

- Nie jesteśmy zainteresowani zabieraniem pacjentów kolegom, którzy protestują, to byłoby nieetyczne, poza tym nie mamy wolnych mocy przerobowych, pracujemy po 10 godzin dziennie. Nie protestujemy, mamy podpisaną umowę trzyletnią, do końca 2015 roku Rozumiemy tych, którzy protestują. Narzucono nam dużo nowych obowiązków, nie wiadomo, czy zrekompensują to zwiększone stawki – dodała Szafraniec.

Pacjenci zapisani do lekarzy, którzy nie otworzyli w piątek gabinetów - jak tłumaczyła Bartoszek - w pierwszej kolejności powinni zgłaszać się do tych placówek POZ, które mają aktualne umowy z NFZ. Za pierwszą poradę takiego pacjenta Fundusz zapłaci 45 zł. Pacjenci mogą również dokonać zmiany lekarza POZ, składając deklarację wyboru.

W całym województwie lubelskim umowy na świadczenie usług w zastępstwie lekarza rodzinnego podpisało też 50 placówek: 15 SOR-ów, 19 Izb Przyjęć, oraz 21 świadczeniodawców z zakresu nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej (działających w 28 miejscach), które będą przyjmowały pacjentów całą dobę.

W niektórych miejscowościach są możliwości utworzenia gabinetu POZ między innymi przy szpitalu. NFZ podjął też rozmowy ze stacjami pogotowia ratunkowego, które będą miały możliwość wydelegowania dodatkowych karetek (bez szkody dla zespołów ratunkowych) do świadczenia pomocy w zakresie POZ w domu pacjenta.

NFZ chce też nawiązać współpracę z ambulatoriami przy jednostkach wojskowych – w Lublinie, Zamościu i Hrubieszowie. Kowalik podkreślił, że do tego potrzebne jest porozumienie ministrów zdrowia i obrony narodowej.

Listy przychodni POZ, które mają aktualne umowy z NFZ oraz jednostek, które świadczą usługi w zastępstwie lekarza rodzinnego, są opublikowane na stronie internetowej lubelskiego oddziału NFZ. Opublikowana jest także lista przychodni POZ, które nie mają aktualnej umowy.

Informacje o dostępnych punktach udzielających pomocy w ramach POZ mieszkańcy Lubelszczyzny mogą uzyskać pod bezpłatnym całodobowym numerem 987 uruchomionym przez wojewodę lubelskiego.
- Tylko w piątek do południa było około stu telefonów z prośbą o informację – powiedział rzecznik prasowy wojewody lubelskiego Marcin Bielesz.

Całodobową bezpłatną infolinię 800 804 003, którą uruchomił też lubelski NFZ. Od godz. 16 w czwartek 1 stycznia 2015 do 7 rano w piątek 2 stycznia 2015 zadzwoniło ponad 60 osób. (pap)