W środę 3 lutego 2016 w szpitalu im. Madurowicza otwarto zmodernizowany oddział ginekologiczno-położniczy z Kliniką Perinatologii Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. Jest to kolejna inwestycja, mająca na celu podniesienie jakości udzielanych w szpitalu usług medycznych. Na remont i wyposażenie budynku ginekologiczno-położniczego wydano około 6 mln zł.

- Nowy tomograf komputerowy, rentgeny, remont pracowni endoskopowej – to inwestycje zrealizowane w 100 procentach przez Inwestycje Medyczne Łódzkiego, czyli spółkę powołaną przez Urząd Marszałkowski. Z dotacji unijnych sięgających 75 procent zakupiono wyposażenie pracowni endoskopowej, a także podstawową dla szpitala aparaturę, między innymi pompy infuzyjne, kardiomonitory, defibrylatory – podkreślił wicedyrektor szpitala ds. lecznictwa Piotr Korżyk.

Jak dodał, znaczącą inwestycją było wyposażenie pracowni histopatologicznej z funduszy UE.
- O tym się rzadko mówi, ale we współczesnej medycynie jest podstawą. Bez histopatologii trudno wyobrazić sobie realizację programu onkologicznego. Nasza pracownia została w pełni zautomatyzowana – krojenie, barwienie, zatapianie preparatów – wszystko dzieje się automatycznie. Jedynie diagnozę wydaje specjalista – zaznaczył.

Zdaniem marszałka województwa łódzkiego Witolda Stępnia, modernizacja szpitala będzie postępować, a istotnym celem będzie utrzymanie wysokiego, trzeciego stopnia referencyjności placówki.
- Pieniądze przeznaczane z budżetu województwa przynoszą znakomite efekty. Szpital Madurowicza w ostatnich latach wykorzystał łącznie kilkanaście milionów złotych ze środków unijnych – i to widać - zaznaczył.

Otwarty w środę oddział przeznaczony jest dla pacjentek po porodzie.
- Dużą zmianą jest otwarcie dużej sali "pierwszodobowej" dla matek po cięciach cesarskich. Kobiety po tym zabiegu mogą przebywać razem ze swoimi dziećmi – a możliwość bycia blisko, przystawiania do piersi jest bardzo ważna dla rozwoju pierwszych interakcji matka – dziecko. Bolączką szpitala był do tej pory brak takich warunków, teraz przeszkody zniknęły - wyjaśnił ordynator oddziału perinatologii profesor Jarosław Kalinka.

Wiosną 2015 roku kilkunastu położników zatrudnionych w Szpitalu im. Madurowicza podjęło protest, wypowiadając klauzulę opt-out – co mogło zdezorganizować system dyżurowy.

Lekarze domagali się wówczas przyspieszenia inwestycji w sprzęt diagnostyczny i remonty, w związku z otwarciem w Łodzi konkurencyjnych prywatnych porodówek, oferujących pacjentkom komfortowe warunki. Podkreślali, że szpital - będący miejscem działania specjalistycznych klinik Uniwersytetu Medycznego w Łodzi - dysponuje przestarzałym sprzętem i wyposażeniem zniechęcającym kobiety do korzystania z jego usług. (pap)