Pod koniec września dyrektor śląskiego oddziału NFZ wypowiedział mu umowę w zakresie: kardiologii, chirurgii ogólnej, naczyniowej, kardiochirurgii oraz ortopedii i traumatologii narządów ruchu. Nadal obowiązuje umowa na izbę przyjęć i okulistykę.

31 stycznia 2014 roku kończy się okres obowiązywania kontraktu na świadczenie usług medycznych szpitala. 14 stycznia 2014 szpital otrzymał z centrali NFZ decyzję o nieprzyjęciu zażalenia szpitala na decyzję dyrektora katowickiego NFZ Grzegorza Nowaka o wypowiedzeniu umowy na świadczenie usług medycznych. Zgodnie z prawem szpital mógł odwołać się od tej decyzji.

Pierwotnie kontrakt miał wygasnąć z końcem grudnia. Po protestach pracowników, którzy okupowali siedzibę śląskiego oddziału NFZ, placówka uzyskała deklarację p.o. prezesa NFZ Marcina Pakulskiego ws. rekomendowania dyrektorowi śląskiego oddziału Funduszu przedłużenia wypowiedzianego kontraktu na styczeń. Zgodnie z zapowiedzią władz Funduszu w tym czasie rozpatrzono zażalenie, którego pPrezes Funduszu  nie uwzględnił.

W piśmie NFZ informującym szpital o wypowiedzeniu kontraktu nie było żadnego uzasadnienia. Rzeczniczka śląskiego oddziału NFZ Małgorzata Jędrzejczyk poinformowała jednak niedawno, że decyzję o rozwiązaniu umowy podjęto między innymi na skutek kontroli świadczeniodawcy przeprowadzonej przez Centralne Biuro Antykorupcyjne.


Wyniki tej kontroli opisane w wystąpieniu pokontrolnym z dnia 29 maja 2013 przekazano dyrekcji śląskiego oddziału NFZ. Wykazano tam, że w toku sześciu postępowań konkursowych świadczeniodawca podał nieprawdziwe i niezgodne ze stanem faktycznym informacje oraz przedłożył nierzetelne dokumenty, które miały istotny wpływ na zawarcie umowy. Prezes szpitala odpiera te zarzuty. W środowym oświadczeniu przekonywał, że były to jedynie drobne nieprawidłowości.

Szpital podał też, że w maju 2013 r. CBA przekazało sprawę do prokuratury, która postępowanie prowadzi do teraz, nikomu nie stawiając zarzutów. (pap)

lun/ abr/ dym/