Rezygnację z pełnionych funkcji złożyli, oprócz ministra zdrowia także: Andrzej Biernat, minister sportu i turystyki, Włodzimierz Karpiński, minister skarbu państwa,  Jan Vincent Rostowski, szef doradców politycznych szefowej rządu, Tomasz Tomczykiewicz, sekretarz stanu w Ministerstwie Gospodarki, Stanisław Gawłowski, sekretarz stanu w Ministerstwie Środowiska oraz Rafał Baniak,  podsekretarz stanu w Ministerstwie Skarbu Państwa.

- Dzisiaj po rozmowach mogę powiedzieć z satysfakcją, że ci, którzy są ofiarami tych nielegalnych podsłuchów, wykazali się szczególną odpowiedzialnością za państwo, a nie przywiązaniem do swoich stanowisk – powiedziała Ewa Kopacz podczas konferencji prasowej w Kancelarii Premiera.

Rezygnację złożył również Jacek Cichocki- koordynator służb specjalnych. Pozostaje on jednak szefem Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

Radosław Sikorski zapowiedział, że rezygnuje z funkcji marszałka Sejmu.

Arłukowicz objął funkcję szefa resortu zdrowia w listopadzie 2011 roku, kiedy rząd po raz drugi, po wygranych wyborach utworzył Donald Tusk. Wcześniej szefem resortu zdrowia była Ewa Kopacz, która została marszałkiem Sejmu. Opozycja wielokrotnie domagała się odwołania Arłukowicza, jednak Sejm odrzucał wnioski o wotum nieufności. We wrześniu 2014 roku, gdy premierem została Kopacz, Arłukowicz również został powołany na to stanowisko, choć media mówiły o konflikcie między nimi.

Arłukowicz od 2013 jest członkiem PO; w przeszłości startował do Sejmu z list lewicy. Jest lekarzem pediatrą, ma 44 lata. Od 2007 roku jest posłem na Sejm.

Urodził się 30 grudnia 1971 roku w Resku, w województwie zachodniopomorskim. Jest absolwentem Wydziału Lekarskiego Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie (PUM) i studiów MBA na Uniwersytecie Szczecińskim. Uzyskał specjalizację II stopnia w dziedzinie pediatrii. Pracował między innymi w Klinice Pediatrii, Hematologii i Onkologii Dziecięcej PUM, w Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego oraz jako wykładowca na PUM. W 2001 roku był zwycięzcą drugiej edycji popularnego programu telewizyjnego Agent.

Karierę polityczną Arłukowicz rozpoczął w 2002 roku, wtedy uzyskał mandat radnego Szczecina (z listy SLD–Unia Pracy). W 2004 roku przystąpił do Socjaldemokracji Polskiej, z której bezskutecznie kandydował do Sejmu w 2005 roku. Pełnił funkcję przewodniczącego SdPl w województwie zachodniopomorskim.

Do Sejmu VI kadencji Arłukowicz startował ze szczecińskiej listy koalicji Lewica i Demokraci (SLD-SdPl-UP-PD). Kilka miesięcy po wyborach wraz z kilkoma posłami opuścił klub LiD, tworząc koło poselskie SdPl - Nowa Lewica.

Był kandydatem na szefa Socjaldemokracji Polskiej, ale jeszcze przed ostatecznym rozstrzygnięciem wyborów w wyniku konfliktu wewnątrzpartyjnego we wrześniu 2009 roku zdecydował się odejść z tego ugrupowania. Od tego czasu ponownie bliżej współpracował z SLD - aż w marcu 2009 roku wstąpił do klubu Sojuszu.

W listopadzie 2009 roku został wiceszefem sejmowej hazardowej komisji śledczej. Podczas dyskusji przy powoływaniu komisji mówił w Sejmie, że Donald Tusk musi przeprosić Polaków, że dopuścił do tego, iż Polską rządzą ludzie, których trzeba "usuwać" nagle, natychmiastowo, i to w ilości hurtowej. Arłukowicz niejednokrotnie zarzucał PO utrudnianie prowadzenia sejmowego śledztwa.

Jako poseł opozycji krytykował politykę zdrowotną rządu PO-PSL i minister Kopacz. Podkreślał potrzebę całościowej reformy służby zdrowia. Był przeciwny obligatoryjnemu przekształcaniu szpitali w spółki, co zakładała jedna z ustaw rządowego pakietu zdrowotnego z 2008 roku. Przewidywał, że przesunięcie odpowiedzialności finansowej za szpitale na samorządy niewiele zmieni w kwestii dostępu do lekarzy, ale wpłynie na sytuację finansową lecznic.

Nie był też entuzjastą drugiego rządowego pakietu ustaw zdrowotnych, przyjętego w 2011 roku. Ostrzegał przed skutkami ustawy refundacyjnej i wprowadzeniem urzędowych cen i marż leków finansowanych przez NFZ; jak mówił, może to spowodować wzrost ich cen dla pacjentów, ponieważ zlikwiduje promocje i konkurencję cenową między aptekami i hurtowniami. Jednak jako następca Kopacz wdrażał tę ustawę.

W maju 2011 roku Arłukowicz został sekretarzem stanu w kancelarii Donalda Tuska i pełnomocnikiem premiera ds. przeciwdziałania wykluczeniu społecznemu.Zapowiadał, że będzie przekonywał Platformę do ustawy o związkach partnerskich oraz refundacji in vitro. Zapewniał wtedy, że "nie czyha" na stanowisko minister zdrowia Ewy Kopacz.

Wstąpił też do klubu PO. O swoim odejściu z klubu SLD powiedział wówczas: "Nie mogę dalej uwiarygodniać projektu, z którego efektów nie będę mógł się wytłumaczyć; wymagano ode mnie głosowania ramię w ramię z Jarosławem Kaczyńskim".

Ministrem zdrowia został w listopadzie 2011 roku. Pierwszym wyzwaniem na tym stanowisku było załagodzenie sporu z lekarzami, którzy niezadowoleni z wchodzących od 1 stycznia 2012 roku przepisów ustawy refundacyjnej prowadzili tzw. protest pieczątkowy - nie określali na receptach poziomu refundacji leku i stawiali pieczątkę: "Refundacja leku do decyzji NFZ". Jeszcze w styczniu 2012 ustawa została znowelizowana i usunięto zapisy o karaniu lekarzy za błędnie wypisane recepty.

Jednym z wymienianych przez Arłukowicza osiągnięć w roli ministra zdrowia było uruchomienie od 1 lipca 2013 roku programu zdrowotnego refundacji in vitro. Zaplanowano go na trzy lata dla około 15 tysięcy par. Jednocześnie w resorcie prowadzono prace nad przygotowaniem projektu ustawy, która uregulowałaby procedurę in vitro. Rząd przyjął projekt w marcu 2015, teraz jest on na końcowym etapie prac w Sejmie.

Za kadencji Arłukowicza od 1 stycznia 2013 roku zaczął funkcjonować elektroniczny system potwierdzania ubezpieczenia (eWUŚ) ułatwiający ubezpieczonym pacjentom dostęp do świadczeń. Dzięki systemowi pacjenci zapisując się do lekarza oraz podczas wizyty, nie muszą potwierdzać prawa do leczenia w ramach NFZ, okazując dokumenty ubezpieczenia (np. książeczki ubezpieczeniowe lub druki RMUA). Wystarczy podanie nr PESEL.

System eWUŚ stał się przyczyną konfliktu z byłą prezes NFZ Agnieszką Pachciarz. W grudniu 2013 roku straciła ona stanowisko.

Na wiosnę 2014 roku, po zobowiązaniu przez premiera do przedstawienia planu działań, które doprowadzą do skrócenia kolejek pacjentów do leczenia, Arłukowicz zaprezentował tzw. pakiet kolejkowy i pakiet onkologiczny. Ustawy weszły w życie od stycznia 2015 roku. Pakiet onkologiczny ma skracać diagnozowanie i leczenie nowotworów złośliwych. W tym celu między innymi wystawia się pacjentom kartę leczenia onkologicznego; są zapisywani do odrębnej, szybszej kolejki np. do diagnostyki, aby nie czekali w kolejce razem z pacjentami nieonkologicznymi.

Z danych przekazanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia wynika, że do 2 czerwca 2015 roku karty otrzymało ponad 123 tys. osób. Połowę kart wystawiono w szpitalach (61,8 tys.). Przychodnie podstawowej opieki zdrowotnej wystawiły 36,3 tys. kart, a przychodnie ambulatoryjnej opieki specjalistycznej - 25,3 tys.

Pakiet krytycznie ocenia między innymi  Naczelna Rada Lekarska. Jej prezes Maciej Hamankiewicz złożył w połowie kwietnia wniosek do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie zgodności z konstytucją niektórych jego rozwiązań. Jego zdaniem, pakiet zdezorganizował system ochrony zdrowia.

W ostatnim czasie MZ przekazało do konsultacji projekty zmian w pakiecie onkologicznym; przewidują, że więcej specjalistów będzie mogło zasiadać w konsyliach, określają też zasady udzielania świadczeń pacjentom, u których diagnoza onkologiczna jest możliwa wyłącznie w wyniku operacji.

Arłukowicz po objęciu fotela ministra zapowiadał także przygotowanie ustawy o zdrowiu publicznym (jest na etapie prac rządowych), ustawy o dodatkowych dobrowolnych ubezpieczeniach zdrowotnych, a także decentralizację NFZ i stworzenie konkurencji dla publicznego płatnika. Te zapowiedzi nie zostały zrealizowane.

W maju 2013 roku Arłukowicz wystosował poprzez media list "do przyjaciół lekarzy", w którym wezwał środowisko do debaty na temat odpowiedzialności zawodowej i podkreślał, że najłatwiej lekarzowi w przypadku błędu tłumaczyć się wadami systemu, jednak jak zaznaczył, to personel medyczny jest odpowiedzialny za decyzje o przyjęciu lub odesłaniu pacjenta, o sposobie jego leczenia. Wezwał do dyskusji nad kształtem kodeksu etyki lekarskiej, za co był krytykowany przez środowisko lekarzy.

Ałukowicz odnosił się też do stosowania klauzuli sumienia przez personel medyczny. Dyskusja ta rozgorzała po tym, jak około 3 tysiące osób związanych ze służbą zdrowia podpisało w maju 2014 roku deklarację wiary, w której zapisano między innymi pierwszeństwo prawa bożego nad prawem ludzkim oraz potrzebę "przeciwstawiania się narzuconym antyhumanitarnym ideologiom współczesnej cywilizacji".

W lipcu 2014 roku prezydent Warszawy odwołała ze stanowiska dyrektora szpitala im. Św. Rodziny prof. Bogdana Chazana po tym, jak powołując się na klauzulę sumienia, odmówił on wykonania w szpitalu aborcji, choć były do tego wskazania medyczne ze względu na wady płodu.

Za kadencji Arłukowicza Ministerstwo zdecydowało o dostępie bez recepty do tzw. pigułki "dzień po"; tłumaczyło, że realizuje przepisy UE. Spowodowało to protest Kościoła katolickiego i środowisk pro-life.

Na przełomie 2014 i 2015 rokuk w związku z wprowadzeniem sztandarowego programu dotyczącego leczenia onkologicznego i zmian zasad funkcjonowania i finansowania podstawowej opieki zdrowotnej Arłukowicz zmagał się z protestem lekarzy rodzinnych, głównie związanych z Porozumieniem Zielonogórskim. Gabinety lekarskie były zamknięte od 1 do 7 stycznia 2015. Porozumienia zawarto po 14 godzinach bezustannych negocjacji, lekarze wynegocjowali  podniesienie stawki podstawowej za pacjenta ze 136,80 zł do 140,04 zł.

Wiosną 2015 z kolei minister stanął przed groźbą strajku pielęgniarek, które domagają się wyższych zarobków. Cały czas trwają negocjacje. Resort chce stworzyć specjalne mechanizmy finansowania pracy pielęgniarek i tym samym częściowo uniezależnić ich wynagrodzenia od "czystych pensji etatowych". Nowe kontrakty podpisywane przez szpitale z NFZ mogłyby obowiązywać dopiero od lipca 2016 roku. Pielęgniarki zapowiadają, że jeśli strony nie osiągną kompromisu, we wrześniu 2015 odbędzie się strajk. (MO/MZ/pap)