Jak poinformował w poniedziałek prof. Tomasz Pasierski, przewodniczący rady, jej członkowie na poniedziałkowym posiedzeniu podjęli decyzję, że we wtorek wystosują do ministra zdrowia oficjalny list w sprawie braku rozporządzenia określającego wysokość ich wynagrodzenia. Rada wydaje dla MZ m.in. opinie dotyczące wpisania leków na listę refundacyjną.

"Dajemy ministrowi czas do 18 maja" - zapowiedział i dodał, że niektórzy członkowie rady rozważali odejście z niej z powodu braku określenia warunków finansowych. Dodał, że jeżeli resort zdrowia nie podejmie decyzji, wówczas prace rady mogą zostać zawieszone, np. przez brak możliwości uzyskania kworum.

Przypomniał, że projekt rozporządzenia, który w marcu trafił do konsultacji zewnętrznych, przewidywał, że przewodniczący rady miałby zarabiać 3 tys. zł za posiedzenie, wiceprzewodniczący - 2,7 tys. zł, a członkowie po 2,5 tys. zł. "Liczymy, że wynagrodzenia zostaną przyjęte na projektowanym poziomie" - dodał.

"Mamy informację, że dziś ministrowie zdrowia i finansów mają rozmawiać o tej sprawie" - zaznaczył.

Rzeczniczka prasowa ministerstwa zdrowia Agnieszka Gołąbek powiedziała w poniedziałek, że projekt rozporządzenia jest już po konsultacjach zewnętrznych i obecnie są rozpatrywane zgłoszone do niego uwagi. "Pracujemy nad tym, aby to rozporządzenie jak najszybciej weszło w życie" - dodała. Nie potwierdziła informacji o poniedziałkowym spotkaniu ministra zdrowia z szefem resortu finansów.

Jak podawały niektóre media, stawki przewidziane w projekcie rozporządzenia są znacznie wyższe niż te, które otrzymywali członkowie Rady Konsultacyjnej zastąpionej przez Radę Przejrzystości. Według mediów minister finansów zakwestionował wysokość wynagrodzeń w projekcie rozporządzenia i zaproponował znacznie niższe stawki.

W projekcie rozporządzenia w ocenach skutków regulacji czytamy, że wejście w życie rozporządzenia nie będzie miało wpływu na budżet państwa, a koszt działania rady w zależności od liczby posiedzeń planuje się w przedziale od mniej więcej 1 mln zł do 1,5 mln zł rocznie, w zależności od liczby faktycznie odbytych posiedzeń.

W skład Rady Przejrzystości, która zgodnie z obowiązującą od 1 stycznia ustawą refundacyjną w lutym zastąpiła Radę Konsultacyjną Agencji Oceny Technologii Medycznych, powinno wchodzić dziesięć osób posiadających doświadczenie, uznany dorobek oraz co najmniej stopień naukowy doktora nauk medycznych lub dziedzin pokrewnych, lub innych dziedzin odpowiednich dla przeprowadzenia oceny świadczeń opieki zdrowotnej, w tym etyki, a także czterech przedstawicieli ministra zdrowia, dwóch przedstawicieli prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, dwóch przedstawicieli prezesa urzędu rejestracji produktów leczniczych, wyrobów medycznych i produktów biobójczych oraz dwóch przedstawicieli rzecznika praw pacjenta. Obecnie rada liczy 18 członków.

Zgodnie z ustawą eksperci rady powinni otrzymywać maksymalnie 3,5 tys. zł za posiedzenie, nie więcej niż 10,5 tys. zł miesięcznie. Stawki te ma określić minister zdrowia w rozporządzeniu.

Rada wydaje m.in. opinie dla ministra zdrowia ws. wpisania na listę refundacyjną nowych leków lub rozszerzenia refundacji niektórych leków poza wskazania rejestracyjne. Opiniuje też programy zdrowotne realizowane przez samorządy.(PAP)