15 lat temu na cesarkę decydowało się około 18 procent przyszłych mam; obecnie odsetek ten przekroczył 37 procent i pod tym względem znajdujemy się w czołówce krajów europejskich. Co ciekawe, wcale nie przekłada się to na równie dynamiczny spadek umieralności okołoporodowej.

Liczba porodów drogą operacyjną rośnie w każdym województwie, jednak od lat największy odsetek kobiet rodzących w ten sposób jest na Podkarpaciu (prawie co druga - 45,6 procent). Najmniej, bo 28 procent rodzi operacyjnie w województwach: pomorskim i kujawsko-pomorskim.

Jednak nawet w tych regionach, gdzie wskaźnik jest niski, odsetek cięć i tak przekracza wytyczne Światowej Organizacji Zdrowia, zgodnie z którymi cesarki powinny wynosić maksymalnie 15 procent wszystkich porodów.

Tym statystykom trudno się dziwić, zważywszy że szumnie zapowiedziane w 2012 roku przez resort zdrowia zapewnienie znieczulenia każdej rodzącej, wciąż nie weszło w życie. (pap)