Jak tłumaczyła rzeczniczka prezydenta Białegostoku Urszula Mirończuk, program ma wspomagać osoby niezamożne i wymagające leczenia, które są zmuszone do ponoszenia znacznych wydatków na leczenie, a nie mogą same wykupić lekarstw na receptę.
Wsparcie mogą otrzymać emeryci, osoby przewlekle chore czy niepełnosprawne. O tym, czy dostaną wsparcie, będzie decydować kryterium dochodowe (834 zł 75 gr w przypadku osób samotnych oraz 614 zł 25 gr na osobę w rodzinie). Pomocą mogą być objęte kobiety, które ukończyły 60. rok życia oraz mężczyźni po 65. roku życia.
Wnioski należy składać od maja u pracowników socjalnych ośrodka pomocy rodzinie w Białymstoku. Należy m.in. dołączyć fakturę z apteki czy kserokopię recepty. Refundowana będzie część wydatków na leki. Aby skorzystać z programu, należy zrealizować receptę na minimum 30 zł.
Program nie obejmuje osób, które korzystają z zasiłków celowych i różnych form pomocy społecznej.
Podobnej pomocy władze miasta udzielały potrzebującym w poprzednich latach. W 2011 r. wydano na ten cel prawie 420 tys. zł, a w 2010 r. ok. 200 tys. zł. Łącznie w ostatnich dwu latach z pomocy na zakup leków skorzystało ponad 2,2 tys. osób. Średnia wysokość pomocy na osobę w 2011 r. wyniosła nieco ponad 80 zł. (PAP)