Jak mówił, niepokojące są informacje, że osoby zarządzające firmami od wierzytelności wtórnych pełniły jednocześnie istotne funkcje w instytucie. "Niepokojący jest też sposób zarządzania majątkiem przez spółkę powołaną do tego przy IPCZD. Budujemy narzędzie zahamowania spirali długu, ale zanim przekazane zostaną środki finansowe, trzeba mieć plan naprawczy, podjąć działania restrukturyzacyjne" - podkreślił Arłukowicz.

W październiku minister zdrowia powołał zespół roboczy do przeprowadzenia postępowania przygotowawczego mającego na celu ocenę potrzeb oraz warunków reorganizacji Instytutu „Pomnik-Centrum Zdrowia Dziecka”. W jego skład weszli m.in. szefowie instytutów i szpitali klinicznych, dyrektorzy finansowi oraz eksperci.

W ocenie zespołu w obecnej sytuacji finansowej placówki niezbędne jest uruchomienie "systemowego mechanizmu restrukturyzacji długu", a "kategorycznym warunkiem" skuteczności procesu restrukturyzacji oraz dalszego prawidłowego funkcjonowania CZD jest dokonanie głębokich zmian reorganizacyjnych gwarantujących stałe generowanie dodatniego wyniku finansowego, bądź przynajmniej bilansowanie przez instytut koszów swojej działalności przez osiągane przychody.

Zdaniem ekspertów brak działań naprawczych, pomimo mechanizmów systemowej pomocy finansowej, nie daje gwarancji stabilnego funkcjonowania IPCZD w kolejnych latach.

Zespół uznał, że jednym z najistotniejszych powodów złej sytuacji finansowej placówki jest polityka kadrowo-płacowa; wskazał m.in. na przerost zatrudnienia w każdej grupie zawodowej i zbyt wysokie płace, nieuwzględniające możliwości finansowych placówki; w grudniu średnia praca w Instytucie wynosiła ponad 4,8 tys. zł. (PAP)