"Wedding sharing"- tak żartobliwie podsumowano w mieście tę niecodzienną inicjatywę nawiązując do coraz popularniejszego zwyczaju wspólnego korzystania z samochodu (car sharing).

Wiceburmistrz Capannori Lara Pizza wyjaśniła lokalnym mediom, że oferta skierowana jest zarówno do mieszkańców miasta jak i par narzeczonych z innych stron, a zatem do wszystkich, których przeraża wizja ogromnych wydatków, jakie muszą ponieść. Jednym z nich jest sama ceremonia.

"To antykryzysowa strategia w celu obniżenia kosztów"- podkreśliła.

Dwie pary mogą wziąć ślub zarówno w urzędzie w magistracie, jak i w okolicznych malowniczych toskańskich willach, w których również organizowane są ceremonie. (PAP)