Wywóz w sumie 102 tys. ton odpadów oraz ich zagospodarowanie będzie kosztować mieszkańców miasta 28,5 mln zł.

Obie firmy były jedynymi, które przystąpiły do przetargu dotyczącego odbioru i zagospodarowania odpadów z terenu Rudy Śląskiej. Obie działają w mieście od lat i teraz porozumiały się, tworząc konsorcjum.

"Umówiliśmy się, że firma Van Gansewinkel będzie odbierać odpady z części miasta położonej na południe od autostrady A4, a my z pozostałych dzielnic Rudy Śląskiej" – powiedział prezes Przedsiębiorstwa Usług Komunalnych Grzegorz Domagała. W związku z tym podziałem, w mieście będą działały dwa punkty selektywnej zbiórki odpadów komunalnych.

Lokalne władze są zadowolone z wyników przetargu. Według nich pracownicy firm, które będą odpowiadały za wywóz śmieci znają specyfikę miasta, co pozwoli na uniknięcie chaosu.

"To rozstrzygnięcie jest dla nas bardzo korzystne. Obie firmy działają w Rudzie Śląskiej już wiele lat i znają tu praktycznie każdy śmietnik. Ich doświadczenie pozwoliło też na sporządzenie rzetelnej oferty, dzięki której za wywóz i zagospodarowanie odpadów zapłacimy o jedną trzecią mniej niż wstępnie szacowaliśmy" - powiedziała prezydent Rudy Śląskiej Grażyna Dziedzic.

Zgodnie z umową od połowy roku na rudzkie ulice wyjedzie m.in. 10 śmieciarek do odbioru śmieci zmieszanych, "myjka" do dezynfekcji pojemników na odpady oraz trzy samochody do odbierania segregowanych śmieci, czyli tzw. śmieciarki wielokomorowe. Pojazdy będą wyposażone w urządzenia monitorujące lokalizację, czas pracy oraz przebytą drogę. W ten sposób pracownicy urzędu będą w stanie odtworzyć i przeanalizować "historię" pracy sprzętu i sprawdzić, czy wykonawca we właściwy sposób wywiązuje się z umowy.

Kontrakt zakłada, że odpady zmieszane z bloków będą odbierane dwa razy w tygodniu, a z domów jednorodzinnych - raz na dwa tygodnie. Nieco rzadziej będą odbierane posegregowane śmieci - w przypadku domów wielorodzinnych raz na siedem dni, a z jednorodzinnych - raz w miesiącu. Konsorcjum będzie odbierało również odpady wielkogabarytowe, np. zużyte meble. Z bloków będą one odbierane co tydzień, a od mieszkańców domów jednorodzinnych - cztery razy w roku.

Odpady budowlane będą odbierane po otrzymaniu indywidualnego zamówienia. Jeżeli ktoś będzie rozpoczynał większy remont, to będzie musiał zgłosić to firmie wywozowej, która dostarczy pod wskazany adres kontener na gruz lub specjalny worek. Raz w roku będzie można zrobić to w ramach "opłaty śmieciowej" - poinformował Grzegorz Cuglowski z rudzkiego magistratu.

Bez dodatkowych kosztów firmy będą odbierały też zużyty sprzęt elektryczny i elektroniczny, zużyte baterie i akumulatory, opony, tekstylia, świetlówki, odpady komunalne ulegające biodegradacji, przeterminowane leki i chemikalia oraz tzw. "odpady problematyczne" (np. termometry rtęciowe, gaśnice, puszki po farbach, lakierach i aerozolach, zużyte smary, oleje i kleje). Odpady te będzie można zostawić w gminnym punkcie zbierania odpadów. Tam też można będzie nieodpłatne zostawiać szkło, makulaturę, metal czy plastik.

Lokalne władze zakładają, że w tym roku uda się odzyskać i przygotować do ponownego użycia co najmniej 12 proc. zebranego papieru, metali, tworzyw sztucznych i szkła. W przyszłym roku powinno to być natomiast już 14 proc.

W Rudzie Śląskiej od 1 lipca br. będą funkcjonować dwie stawki "opłaty śmieciowej": 11 zł dla osób segregujących śmieci i 17 zł dla niesegregujących. Właściciele domów jednorodzinnych będą płacić ją co dwa miesiące. Z kolei mieszkańcy bloków należności będą uiszczać w terminach ustalonych przez spółdzielnie. W ramach "opłaty śmieciowej" firmy wywozowe wyposażą nieruchomości w pojemniki na śmieci.

W 2012 roku w Rudzie Śląskiej wytworzono 50,5 tys. ton odpadów komunalnych, w tym ponad 78 ton makulatury, 234 tony tworzyw sztucznych, 408 ton szkła oraz ponad 2 tony przeterminowanych leków. W tym czasie w gminie wysegregowano 6,1 tys. ton biomasy.(PAP)

kon/ pad/