Jak poinformował PAP rzecznik prasowy prezydenta Przemyśla Witold Wołczyk, w odpowiedzi na ogłoszenie przetargowe o wyborze partnera prywatnego do realizacji tego przedsięwzięcia, wpłynęły trzy oferty. „Teraz zostaną one poddane badaniu i sprawdzeniu pod względem formalno-prawnym. Wybranie ostatecznej oferty powinno nastąpić do końca tego roku” - dodał.

Wołczyk podkreślił, że pomysł na budowę zakładu odzysku odpadów komunalnych wynika z konieczności dostosowania się do dyrektyw unijnych oraz zmiany polskiego prawa dotyczącego utrzymania i czystości w gminie. Prawo to nakłada na gminy m.in. obowiązek zmniejszenia ilości składowanych odpadów.

Rzecznik zaznaczył, że planowany zakład powstanie w sąsiedztwie działającego od kilku lat przemyskiego składowiska odpadów. „Budowa sortowni pozwoli na jego dłuższą eksploatację. Do zadań koncesjonariusza, którym będzie prywatny inwestor, należeć będą zaprojektowanie i budowa instalacji umożliwiającej przetwarzanie odpadów, głównie z sektora komunalnego. Sortowania przyjmować będzie odpady, pochodzące nie tylko z Przemyśla, ale też z okolicznych gmin” - dodał Wołczyk.

Samorząd Przemyśla liczy również, że dzięki sortowni zmniejszy się zanieczyszczenie środowiska naturalnego, np. będzie możliwość wykorzystania instalacji biologiczno–mechanicznego przetwarzania odpadów do pozyskiwania alternatywnych paliw.

Wołczyk podkreślił, że realizacja inwestycji w systemie partnerstwa publiczno-prywatnego jest pierwszym tego typu przedsięwzięciem samorządu i jednym z niewielu w Polsce, jeśli chodzi o gospodarkę odpadami. (PAP)

 

huk/ je/