Mniejszość niemiecka w woj. opolskim w wyborach do sejmiku wystawiła kandydatów w czterech z pięciu okręgów. Jej list zabrakło tylko w okręgu nysko-brzeskim, bo teren ten nie jest praktycznie zamieszkany przez ludność deklarującą przynależność do mniejszości. W sejmiku opolscy Niemcy uzyskali ostatecznie 7 mandatów – o jeden więcej niż w wyborach z roku 2010.

Swoich przedstawicieli opolscy Niemcy będą mieć też w 7 na 11 rad powiatów oraz – po dwóch kadencjach przerwy – w opolskiej radzie miasta, gdzie mandat zdobył Marcin Gambiec. Łącznie w radach powiatów i opolskiej radzie miasta zasiądzie w nowej kadencji 45 przedstawicieli mniejszości niemieckiej, o czterech mniej, niż po ostatnich wyborach. W porównaniu z wyborami z roku 2010 mniejszość straciła np. dwóch radnych powiatowych w Kluczborku (nie będzie mieć tam żadnego), czterech w pow. oleskim (będzie mieć 5 zamiast 9 jak dotychczas), a dwóch w powiecie prudnickim (będzie 3 zamiast 5). Zyskała natomiast – prócz Opola – także w powiecie opolskim, gdzie przedstawicieli mniejszości będzie 14 (na 25 radnych) zamiast jak dotychczas 12.

Ponadto w tegorocznych wyborach samorządowych mniejszość wystawiła swoich kandydatów na włodarzy w 28 miastach i gminach - w tym po raz pierwszy w historii kandydata na prezydenta Opola. Prócz tego poparła 6 innych kandydatów na wójtów lub burmistrzów. Z 28 wystawionych własnych kandydatów 18 już wygrało wybory, pięciu przegrało (w tym kandydat na prezydenta Opola), a kolejnych pięciu powalczy w drugiej turze.

Z sześciu kandydatów popieranych przez mniejszość pięciu już zostało włodarzami gmin (np. Sybila Zimerman w Zdzieszowicach, która objęła stanowisko burmistrza po zamordowaniu poprzedniego, wieloletniego włodarza gminy, Dietera Przewdzinga), a jeden – Andrzej Kasiura w Krapkowicach – zmierzy się w drugiej turze z obecnym starostą krapkowickim, Maciejem Sonikiem.

Łącznie w tegorocznych wyborach o samorządowe funkcje rywalizowało ok. 800 kandydatów mniejszości niemieckiej - do wszystkich szczebli samorządowych, z tego najwięcej do rad gmin i powiatów.

Przewodniczący Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Niemców (TSKN) na Śląsku Opolskim oraz szef klubu radnych mniejszości w sejmiku ostatniej kadencji Norbert Rasch w rozmowie z PAP powiedział, że mniejszość jest zadowolona ze swojego wyniku.

„Niespodziewany dla nas ubytek zanotowaliśmy tylko chyba w powiecie oleskim, gdzie mimo to pozostajemy wraz z PSL najsilniejszym komitetem, mając po pięciu radnych” – mówił Rasch i dodał, że najprawdopodobniej w powiecie oleskim koalicję zawiążą właśnie PSL, mniejszość i PO, która zdobyła 4 mandaty. „Będzie to kontynuacja funkcjonującego dotychczas koalicyjnego porozumienia na szczeblu wojewódzkim” - dodał.

Rasch podkreślił, że mniejszość cieszy także wynik w skali województwa, gdzie starano się o siódmy mandat w sejmiku. W ostatniej kadencji mniejszość niemiecka miała 6 radnych. „Wielu mówiło, że to niemożliwe. Tymczasem ten siódmy mandat stał się możliwy i mamy go” – podkreślił Rasch.

Jego zdaniem sukcesem jest także jeden radny w opolskiej radzie miasta. „Tym bardziej, że może się on stać języczkiem u wagi zarówno dla jednego, jak i drugiego kandydata na prezydenta Opola, którzy zmierzą się w II turze, również w kwestii budowania przyszłej koalicji”- dodał lider mniejszości.

W wyborach na wójtów i burmistrzów opolscy Niemcy utrzymali stan posiadania - z wyjątkiem tego, że w Strzeleczkach urzędującego od 24 lat burmistrza z mniejszości Bronisława Kurpielę czeka jeszcze rywalizacja w II turze. Drugą turę ma też przed sobą popierany przez mniejszość burmistrz Krapkowic Andrzej Kasiura.

Poza Opolszczyzną w Raciborzu urzędujący prezydent Mirosław Lenk (komitet Razem dla Raciborza i Mirosław Lenk) zmierzy się w drugiej turze z przedstawicielką komitetu Mniejszość Niemiecka Anną Ronin. W pierwszej turze jego wsparło 37,63 proc. wyborców, ją – 33,54 proc.

W Podlaskiem udział mniejszości w samorządach będzie znacznie mniejszy, niż w opolskim. Przed wyborami zmienione zostały okręgi w wyborach do sejmiku, by spełniony został zapis Kodeksu Wyborczego dotyczący mniejszości. Największym był okręg nr 4, gdzie są skupiska mniejszości białoruskiej. Jednak środowiska mniejszości ten podział na okręgi skrytykowały, a żadna z organizacji działających w środowisku białoruskim nie zdecydowała się na wystawienie własnej listy wyborczej.

Kandydaci odwołujący się do elektoratu ze środowisk mniejszości narodowych czy religijnych, znaleźli się jednak na listach partyjnych, ale nie zdobyli mandatów. M.in. do sejmiku nie dostał się Jan Syczewski, przewodniczący Białoruskiego Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego w Polsce, radny minionej kadencji z listy lewicy.

Radnymi sejmiku nie zostali też: Lucja Nimierowicz, kandydatka Forum Mniejszości Podlasia (reprezentacja społeczności prawosławnej) oraz Bronisław Talkowski, przewodniczący muzułmańskiej gminy wyznaniowej w Kruszynianach. Oboje startowali z list PO.

Forum Mniejszości Podlasia (FMP) ma porozumienie wyborcze z PO. W poprzedniej kadencji miało w Radzie Miasta Białystok trzech swoich radnych, jednego radnego w sejmiku, a przedstawiciel Forum Aleksander Sosna był też jednym z zastępców prezydenta Białegostoku (obecnie jest posłem PO, zastąpił w Sejmie Barbarę Kudrycką po zdobyciu przez nią mandatu europosła).

W tych wyborach do Rady Miasta Białystok kandydaci FMP mieli drugie miejsca na listach PO we wszystkich okręgach. I choć uzyskali na tych listach niezłe wyniki, wobec słabego wyniku Platformy Obywatelskiej tylko jeden ich kandydat zdołał zdobyć mandat (w sumie PO ma ich 6). (PAP)

Wybory samorządowe 2014 - zobacz listę gotowych do pobrania wzorów wyborczych>>>