O wyborze Marka Pęka – senatora PiS, prawnika z wykształcenia – poinformowało w sobotę biuro zarządu okręgowego PiS w Krakowie. Pęk zastąpił na tym stanowisku Ryszarda Terleckiego, który jest wicemarszałkiem Sejmu.

Senator pytany przez PAP o pierwsze refleksje po wyborze na szefa struktur PiS w Krakowie powiedział, że ta nominacja ma dla niego wielkie znaczenie. "To dla mnie duży kredyt zaufania, bo nie jest tajemnicą - jestem początkującym parlamentarzystą" – powiedział. Przyznał także, że zastąpienie Ryszarda Terleckiego jest dla niego ogromnym wyzwaniem.

Jak mówił, "absolutnym priorytetem" dla PiS są wybory samorządowe w 2018 r. Przyznał, że prezes PiS Jarosław Kaczyński już jakiś czas temu wyznaczył mu ważną funkcję związaną z wyborami samorządowymi.

"Jestem koordynatorem tych wyborów na cały okręg 13. i teraz mam jeszcze jakby dodatkowe wzmocnienie, instrumenty polityczne, żeby do tych wyborów Prawo i Sprawiedliwość przygotować" – powiedział Pęk.

PiS - jak mówił senator - na poziomie rządu kończy prace związane z najważniejszymi ustawami, które obiecał społeczeństwu.

Pęk zaznaczył także, że wyzwaniem jest nie tylko przyszły rok wyborczy, ale i kolejne "lata wyborcze" – wybory do Parlamentu Europejskiego i do polskiego parlamentu.

"Ten czas, wbrew pozorom bardzo szybko leci w polityce, więc przed nami bardzo duże wyzwanie" – powiedział senator.

Pęk podkreślił, że - jako szef struktur PiS w Krakowie - chciałby tak zmobilizować poszczególnych działaczy, aby "wzięli na siebie ciężar przekonania krakowian do tego, że PiS jest dobrą alternatywą".

"Musimy przekonać krakowian, że polityka na poziomie rządu, Sejmu, dobrze służy Polsce, i w związku z tym Małopolsce i Krakowowi" – mówił senator.

W jego ocenie, dla PiS wyzwaniem będą przyszłoroczne wybory prezydenckie w Krakowie i starcie z urzędującym od wielu lat prezydentem Jackiem Majchrowskim. "Przed nami (PiS) wskazanie dobrego kandydata" – podkreślił.

Pytany o potrzebne w Krakowie zmiany odpowiedział, że w mieście są problemy komunikacyjne, smog, a także problemy związane z zagospodarowaniem przestrzennym. "Ten chaos urbanizacyjny, to jest wielka bolączka Krakowa. Zresztą ona wiąże się z problemami korków i smogu" – wskazał szef krakowskiego PiS.

Ocenił również, że za dużo mamy zgrzytów, rywalizacji politycznej, ambicji, i że Platforma przypisuje sobie sukcesy, a przecież - jego zdaniem - aby osiągnąć sukces, to trzeba współdziałać.(PAP)