Za przyjęciem budżetu głosowało we wtorek 24 radnych PO, PSL i SLD, 6 radnych PiS wstrzymało się od głosu. Chwilę przed głosowaniem przewodniczący klubu radnych PiS Artur Chojecki powiedział, że jest to budżet, w którym „kolejny rok z rzędu dochodzi się do ściany” m.in. z powodu braku podwyżek dla ludzi pracujących w urzędzie marszałkowskim i podległych temu urzędowi jednostkach.

Budżet warmińsko-mazurskiego na 2015 rok zakłada dochody na poziomie 872,4 mln zł. Zarówno marszałek Gustaw Brzezin, jak i przedstawiciele wszystkich klubów w sejmiku podkreślali, że dochody na przyszły rok są mniejsze o 45 mln zł z powodu mniejszej dotacji celowej przekazanej regionowi. Chodzi m.in. o likwidację tzw. subwencji wyrównawczej popularnie zwanej janosikowym. Z powodu tego uszczuplenia w budżecie regionu radni PiS apelowali, by „podjąć jakieś jednolite stanowisko związane z tym, że będąc biednymi dodatkowo tracimy”. Apel ten pozostał u pozostałych radnych bez echa.

Wszyscy radni i skarbnik regionu Marek Bauman apelowali jednak o szybkie przyjęcie ustawy o finansowaniu samorządów terytorialnych, która zapewni „stabilne źródła finansowania”. Wicemarszałek Jacek Protas (PO i były marszałek) tłumaczył, że zmniejszenie dotacji na 2015 rok wiąże się m.in. „z archaicznym sposobem jej naliczania”.

„Nie ma co biadolić nad janosikowym, apelujmy raczej do posłów i senatorów o porządną i szybka ustawę o finansowaniu samorządów terytorialnych” – mówił Protas.

Z powodu mniejszych dochodów budżet warmińsko-mazurskiego na 2015 rok jest bardzo oszczędny. Brzezin poinformował, że inwestycje finansowane z własnych dochodów zmniejszono do „absolutnego minimum”, kontynuowane będą zaś te inwestycje, które są rozpoczęte i współfinansowane z unijnych pieniędzy tj. budowa lotniska w Szymanach i drogi dojazdowej do niego, budowa tras rowerowych przez Polskę Wschodnią, budowa sieci szerokopasmowego internetu oraz budowa sali widowiskowo–konferencyjnej przez Centrum Edukacji i Inicjatyw Kulturalnych w Olsztynie.

Wielkie dyskusje wśród radnych wywołało zamrożenie na kolejny rok z rzędu płac w urzędzie marszałkowskim i podległych mu jednostkach (m.in. teatrach, szpitalach, czy zarządzie dróg wojewódzkich). Radni podkreślali, że pracownicy urzędu podwyżek nie mieli od 7 lat. „Jesteśmy dalecy od rozbuchania wydatków bieżących, ale taki stan rzeczy sprawi, że odbije się to na jakości pracy urzędników” – twierdził Chojecki.

Brzezin zapowiedział, że po zamknięciu budżetu na 2014 rok i dokładnych wyliczeniach ewentualnych nadwyżek podwyżki dla pracowników będą rozważane. Zastrzegł, że nie można teraz przesądzić, czy ich przyznanie będzie możliwe. „Ale na pewno nie będziemy zwalniać ludzi” – zapowiedział Brzezin.

Wydatki warmińsko-mazurskiego na 2015 rok zaplanowano na poziomie 927,5 mln zł, co jest kwotą mniejszą niż przed rokiem o 28,8 proc. Marszałek wyjaśnił, że ma to związek m.in. z zakończeniem wielu inwestycji współfinansowanych unijnymi środkami.

Deficyt na 2015 rok w budżecie warmińsko-mazurskiego wyniesie 55,2 mln zł.

W ocenie Brzezina budżet na przyszły rok jest „rozsądny” i dobrze przygotowuje region do absorpcji unijnych pieniędzy w przyszłych latach". (PAP)