"Nieoficjalnie wybory w Platformie Obywatelskiej w Małopolsce na szefa regionu zdecydowanie wygrał Aleksander Miszalski, a w Krakowie Dominik Jaśkowiec. Gratuluję druhowie, oddaję to w dobre ręce. Możecie na mnie liczyć. Jestem z Wami, Przyjaciele" – napisał na Facebooku Lipiec, który zrezygnował ze startu. Wycofał się także poseł Józef Lassota. Miszalski był więc jedynym kandydatem.

Lipiec zadeklarował na Facebooku, że zarówno on, jak i Lassota będą wspierać nowego lidera swej struktury. "Tylko drużynowo możemy walczyć w wyborach samorządowych. Deklaruję pełną gotowość do działania. Pracuję z Olkiem od lat i jestem przekonany, że przekazuję pałeczkę w sztafecie we właściwe ręce" - podkreślił ustępujący szef regionu.

Szefowie regionów i powiatów PO po raz pierwszy byli wyłaniani w wyborach bezpośrednich.

Miszalski ma 37 lat. Jest przedsiębiorcą, prowadzi firmę w branży turystycznej. Z wykształcenia jest ekonomistą, specjalistą ds. turystyki, absolwentem trzech krakowskich uczelni Akademii Ekonomicznej, AWF i UJ.

W Platformie Obywatelskiej działa od 2009 r., w 2016 został przewodniczącym partii w Krakowie. Od 2011 r. jest radnym Dzielnicy I Stare Miasto, a w 2014 r. został radnym Krakowa – zajmuje się m.in. sprawami rewitalizacji terenów zielonych, walką ze smogiem, promocją Krakowa i rozwojem turystyki, poprawą estetyki przestrzeni miejskiej.

Radny Dominik Jaśkowiec, który został przewodniczącym PO w Krakowie także był jedynym kandydatem na to stanowisko. Pozostałe osoby, które planowały start - w tym Miszalski - zrezygnowały z niego dzień przed głosowaniem.(PAP)